Fabiański broni bramki Polaków dopiero od drugiego meczu grupowego z Niemcami. Bramkarz Swansea zastąpił kontuzjowanego Wojciecha Szczęsnego i na razie nie zapowiada się by miał oddać komuś swoje miejsce. Trzeba przyznać, że Fabiański zanotował znakomity mecz ze Szwajcarią i walnie przyczynił się do awansu Polski do ćwierćfinału Euro 2016.

Reklama

Fabiański nie miał większych szans przy golu Shaqiriego na 1:1. Szwajcarowi wyszedł tzw. "strzał życia". Nasz golkiper jednak wcześniej znakomicie obronił strzał z rzutu wolnego Rodrigueza, a w dogrywce instynktownie wybił "główkę" Derdiyoka.

- To gorzka porażka. Wprawdzie Szwajcarzy rozpoczęli nerwowo, ale po stracie bramki wrócili do gry. Co najmniej od momentu strzelenia na 1:1 - bramkę marzeń zdobył Xherdan Shaqiri - byli lepszym zespołem. W dogrywce dwie szanse miał Eren Derdiyok, ale natknął się na znakomitego bramkarza Łukasza Fabiańskiego - napisano w relacji na żywo internetowego serwisu szwajcarskiej gazety "Tages Anzeiger".

- W 82. minucie piłka odbiła się od kolana Deriyoka i wzniosła się wysoko w powietrze. Shaqiri ustawił się idealnie, zrobił przewrotkę i strzelił być może najpiękniejszą bramkę mistrzostw - dodali dziennikarze.

Reklama

Zadowolenia z awansu nie krył były premier Polski, a obecnie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. - Czekałem na to tyle lat! Boże, jak się cieszę - napisał na Twitterze.- Nareszcie jakiś powód do radości dla Tuska po Brexicie- skomentowała francuska agencja AFP.