Błaszczykowski tuż po meczu był wyraźnie podłamany swoim pudłem w serii jedenastek, jednak mimo wszystko zdecydował się na wywiad przed kamerą. - Chciałem tu stanąć. Uważam, że to dla mnie bardzo ważne, żeby nie chować się teraz za czyimiś plecami – ocenił na antenie Telewizji Polskiej pomocnik kadry Adama Nawałki.

Zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z tego, że to jego zmarnowany karny zadecydował o braku awansu Polski do półfinału. - Bramkarz poszedł w ciemno i wyczuł moje intencje. Nie wydaje mi się, że źle strzeliłem. Potrzeba jednak czasu, żeby to zrozumieć i wyczyścić głowę. Muszę to wszystko wziąć na klatę. Zdaje sobie sprawę, że takie jest życie i nic z tym nie zrobimy – powiedział Błaszczykowski.

Mimo wszystko, pomocnik reprezentacji Polski nie zamierza się załamywać tą sytuację. – W moim życiu zbyt dużo razy leżałem na ziemi, żeby nie wiedzieć, że najważniejsze to dalej walczyć – dodał Błaszczykowski.