Między meczem z Rosją a Islandią intensywność treningów trochę spadła, ale i tak brakowało - przynajmniej mi - tej świeżości. Straciliśmy bramki po stałych fragmentach gry. To chyba były jedyne sytuacje przeciwnika. Były zbyt duże odległości między liniami, co miało negatywny wpływ na nasz pressing. Byliśmy spóźnieni i przeciwnik rozgrywał piłkę bardzo łatwo. W drugiej połowie pressing wyglądał już dużo lepiej. Ciężko się grało z takim blokiem nisko ustawionym - mówił Krychowiak.

Reklama

Odczuwam to, że trener mi ufa, i bardzo się z tego cieszę. Tydzień temu nie najlepiej przechodziłem szczepionkę (na COVID-19 - PAP) i nie byłem tak dobrze przygotowany do meczu z Rosją, jak do tego dzisiejszego. Miałem się nie bać podejmować ryzyka, odwracać się z piłką i szukać kolegów z przodu. Staram się wykonywać pracę na treningach, żeby to się przekładało na mecz - powiedział po meczu pomocnik Kacper Kozłowski.

Ratownik Świderski

Cieszę się z tego, że udało mi się zdobyć kolejną bramkę w reprezentacji. To jest ważne, żeby w tych pierwszych meczach w drużynie narodowej strzelać gole, bo to dodaje pewności siebie. Pojechać z kadrą na mistrzostwa Europy - to wielkie wyróżnienie. Chcę z tego czerpać jak najwięcej - komentował spotkanie napastnik Karol Świderski.

Treningi były bardzo intensywne, dużo było tych jednostek, mam nadzieję, że to zaowocuje na mistrzostwach Europy. Dużo czasu poświęcamy na ćwiczenie ataku pozycyjnego. Myślę, że do turnieju coś skorygujemy, będzie lepiej. Ta świeżość też na pewno przyjdzie i to nam bardzo dużo pomoże - dodał.