Od pierwszych minut spotkanie toczyło się w szybkim tempie. Groźniej atakowali Holendrzy, którzy zmarnowali kilka dogodnych okazji. W kluczowym momencie zawodził przede wszystkim Denzel Dumfries. Najpierw jego strzał świetnie obronił Georgij Buscan, a następnie piłkarz PSV Eindhoven z bliska nie trafił głową w światło bramki.

Reklama

Ukraińcy również byli aktywni, ale ich ataki zwykle kończyły się w okolicy holenderskiego pola karnego. W efekcie w pierwszej połowie gole nie padły.

Siedem minut po przerwie "Pomarańczowi" objęli prowadzenie. Sprawiający duże problemy ukraińskiej obronie Dumfries tym razem dośrodkował. Buscan zdołał wybić piłkę na skraj pola karnego, ale tam dopadł do niej Georginio Wijnaldum i trafił do siatki.

W 58. minucie było już 2:0. Znów rajdem popisał się Dumfries, a po zamieszaniu w polu karnym na listę strzelców wpisał się Wout Weghorst.

Wydawało się, że Holendrzy mają wszystko pod kontrolą. Z łatwością rozbijali ukraińskie ataki i dążyli do kolejnej bramki. Jednak między 75. a 79. minutą rywale zdołali doprowadzić do remisu.

Najpierw prawdopodobnie najpiękniejszego na ten moment gola turnieju zdobył Andrij Jarmołenko. Skrzydłowy West Ham United precyzyjnym strzałem z dystansu posłał piłkę przy poprzeczce bramki Maartena Stekelenburga.

Następnie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową trafił Roman Jaremczuk.

Grający przed własną publicznością w Amsterdamie Holendrzy szybko otrząsnęli się z szoku. Ich bohaterem został najaktywniejszy tego dnia Dumfries. Z lewej strony w pole karne dośrodkował Nathan Ake, a 25-latek tym razem popisał się celną główką.

Tym samym Holandia zaliczyła zwycięski powrót na wielką imprezę. Poprzednio grała bowiem w mistrzostwach świata 2014. Zabrakło jej zarówno w Euro 2016 we Francji, jak i w rosyjskim mundialu dwa lata później.

Kibice przed meczem okazali wsparcie Christianowi Eriksenowi, u którego doszło w sobotę do zatrzymania akcji serca. Duńczyk grał w miejscowym Ajaxie w latach 2010-13. Fani skandowali po holendersku "Wracaj do zdrowia Christian". Na trybunach pojawił się też transparent z napisem "Eriksen Stay Strong" (pol. Eriksen Bądź Silny).

Po pierwszej kolejce liderem grupy C jest jednak Austria, która pokonała Macedonię Północną 3:1. W czwartek Holandia zagra z Austrią, a Ukraina z Macedonią Północną.

Holandia - Ukraina 3:2
Bramki:
Wijnaldum (52), Weghorst (58) - Jarmołenko (75), Jaremczuk (79), Dumfries (85)
Żółta kartka - Sydorczuk
Sędzia: Felix Brych (Niemcy)
Widzów: 16 000
Holandia: Maarten Stekelenburg - Jurrien Timber (88. Joel Veltman), Stefan de Vrij, Daley Blind (64. Nathan Ake) - Denzel Dumfries, Frenkie de Jong, Georginio Wijnaldum, Marten De Roon, Patrick van Aanholt (64. Owen Wijndal) - Memphis Depay (91. Donyell Malen), Wout Weghorst (88. Luuk de Jong)
Ukraina: Georgij Buscan - Ołeksandr Karawajew, Ilia Zabarny, Mykoła Matwiejenko, Witalij Mykołenko - Andrij Jarmołenko, Rusłan Malinowski, Ołeksandr Zinczenko, Serhij Sydorczuk, Roman Jaremczuk - Ołeksandr Zubkow (13. Marlos, 64. Mykoła Saparenko)