Duńczycy w sobotę przegrali u siebie z Finami 0:1. Pod koniec pierwszej połowy zasłabł lider gospodarzy Christian Eriksen. Znakomity piłkarz trafił do szpitala, gdzie przechodzi kolejne badania. Czuje się coraz lepiej i - jak zapewnił - będzie kibicował swoim kolegom w kolejnych meczach.

Reklama

Solidarni z Eriksenem

W czwartek o godz. 18 rywalem Danii w Kopenhadze będzie prowadząca w rankingu FIFA Belgia.

Atmosfera na stadionie Parken powinna być wyjątkowa. W ramach luzowania obostrzeń związanych z pandemią na trybuny może zostać wpuszczonych około 25 tysięcy kibiców. Fani gospodarzy chcą głośnym dopingiem okazać swoją solidarność z Eriksenem i wdzięczność drużynie, która po sobotnich wydarzeniach została okrzyknięta bohaterską przez cały kraj.

Z kolei belgijski piłkarz Romelu Lukaku, klubowy kolega Eriksena z Interu Mediolan, zapowiedział, że w 10. minucie jego zespół wybije piłkę poza boisko, by wspólnie z rywalami i publicznością przez minutę aplauzem oddać szacunek i wesprzeć Duńczyka.

W swoim pierwszym spotkaniu Belgowie pokonali w Sankt Petersburgu Rosjan 3:0, chociaż mieli sporo problemów kadrowych.

Selekcjoner Roberto Martinez nie mógł wystawić Kevina de Bruyne, odczuwającego skutki kontuzji w finale Ligi Mistrzów.

Na dodatek urazu doznał Timothy Castagne, który przeszedł już operację podwójnego złamania oczodołu. Meczu z Rosją nie dokończył także doświadczony obrońca Jan Vertonghen (uraz stawu skokowego).

Arnautovic zawieszony

Na czwartek zaplanowano również dwa spotkanie w grupie C. O godz. 15 w Bukareszcie Ukraina zmierzy się z Macedonią Północną. Oba zespoły przegrały w pierwszej kolejce.

Ukraińcy, choć odrobili w pewnym momencie dwubramkową stratę, ulegli ostatecznie Holendrom 2:3. Natomiast uznawana za teoretycznie najsłabszą w turnieju Macedonia Północna (awansowała z najniższej dywizji Ligi Narodów) przegrała z Austrią 1:3.

Wieczorem (godz. 21) w tej grupie zmierzą się w Amsterdamie zwycięzcy pierwszych meczów. Możliwe, że do gry po kontuzji pachwiny wróci znakomity holenderski obrońca Matthijs de Ligt. Natomiast w reprezentacji Austrii zabraknie napastnika Marko Arnautovica, który został zawieszony na jeden mecz za obrażenie piłkarza rywali, tuż po strzeleniu gola z Macedonią Północną.