Piłkarz ujawnił, że jego ojciec ma kilka pękniętych żeber.

Reklama

56-letni Alan Maguire i agent jego syna Kenneth Shepherd znaleźli się w samym środku chaosu wywołanego przez setki fanów bez biletów, którzy sforsowali wejścia na stadion, m.in. do strefy VIP-ów.

To nie było przyjemne doświadczenie. Wstrząsnęło nim. To było przerażające. Nie życzę sobie, aby ktokolwiek doświadczył tego podczas meczu piłki nożnej - powiedział Maguire, cytowany przez dziennik "The Sun".

Mój ojciec dobrze sobie radzi. Ma kłopoty z oddychaniem z powodu żeber, ale nie jest osobą, który robi z tego wielkie rzeczy - dodał.

Przed i po meczu, który piłkarze Anglii przegrali w rzutach karnych, doszło również do ataków na kibiców włoskich. Policja zatrzymała 86 osób, a rannych zostało 19 funkcjonariuszy.

We wtorek UEFA wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko angielskiej federacji w związku z incydentami na Wembley.