Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Lechii: Rapid się wzmocnił, ale nie jedziemy do Wiednia po porażkę

19 lipca 2022, 21:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Kaczmarek
<p>Tomasz Kaczmarek</p>/PAP
W Lechii twierdzą, że Rapid, z którym gdańszczanie zagrają w czwartek w pierwszym meczu 2. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Konferencji, znacznie się wzmocnił. „Gramy z drużyną europejskiego formatu, ale nie jedziemy do Wiednia po porażkę” – przyznał drugi trener Maciej Kalkowski.

W 1. rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji zawodnicy Lechii wyeliminowali wicemistrza Macedonii Północnej Akademiję Pandev - u siebie triumfowali 4:1, a na wyjeździe 2:1.

W kolejnej fazie tych rozgrywek poprzeczka będzie zdecydowanie wyżej zawieszona – rywalem biało-zielonych jest piąty w poprzednim sezonie zespół austriackiej Bundesligi Rapid Wiedeń. Pierwszą konfrontację zaplanowano w czwartek o godz. 19 w stolicy Austrii, rewanż tydzień później w Gdańsku.

– zapewnił we wtorek na konferencji prasowej w Gdańsku Kalkowski.

Liga austriacka jeszcze nie wznowiła rozgrywek, Rapid nie miał również okazji zagrać pucharowego spotkania, bowiem rywalizację w kwalifikacjach rozpocznie właśnie od tej rundy.

– dodał szkoleniowiec.

Realia austriackiego futbolu bardzo dobrze zna urodzony w Wiedniu David Stec, który miał już okazję mierzyć się z Rapidem.

– podkreślił prawy obrońca biało-zielonych.

Do spotkania z Rapidem gdańszczanie przystąpią po wyraźnej porażce 0:3 na inaugurację ekstraklasy w Płocku z Wisłą. Z drugiej strony lechiści nie muszą już kalkulować i rozkładać sił, bowiem ich zaplanowany na niedzielę na własnym stadionie ligowy mecz z Górnikiem Zabrze został przełożony.

Autor: Marcin Domański

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek i Chwalińska poznały rywalki na Wimbledonie. Fatalne losowanie Linette i Hurkacza »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj