Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Boruc podpadł trenerowi Bournemouth. Eddie Howe jest wściekły na Polaka

31 sierpnia 2019, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc (w szarej bluzie) na trybunach stadionu w Glasgow
Artur Boruc (w szarej bluzie) na trybunach stadionu w Glasgow/Newspix
Były bramkarz reprezentacji Polski musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Artur Boruc bez zgody swojego klubowego trenera udał się do Glasgow, by z trybun dopingować piłkarzy Legii w rewanżowym meczu z Rangers FC. 

Były golkiper Legii w przeszłości bronił barw Celtiku Glasgow, czyli największego wroga Rangersów. Polak nie raz w trakcie derbowych pojedynków prowokował kibiców rywali.

W czwartek Boruc postanowił wybrać się do Glasgow, by dopingować piłkarzy Legii. Problem w tym, że nie miał na to zgody trenera Bournemouth. Eddie Howe, gdy dowiedział się, że Polak udał się bez zezwolenia do Szkocji wściekł się.

Przez swoje zachowanie Boruc stracił miejsce w kadrze swojego zespołu na najbliższy mecz Premier League. Pojedynek z Leicester City nasz rodak obejrzy w telewizorze. Na tym nie koniec. Angielskie media informują, że 39-letniego zawodnika czeka jeszcze rozmowa dyscyplinarna z trenerem. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj