Tymczasowy trener mistrzów Niemiec Hansi Flick też wie, jak ważne czeka ich starcie i zamiast mobilizować zawodników na treningach, postanowił... dać im wolne. Piłkarze z Monachium dwa dni mogli spędzić z rodzinami. Szkoleniowiec ma nadzieję, że taki odpoczynek nie tylko dobrze wpłynie na ich dyspozycję fizyczną, ale przede wszystkim psychiczną.

Reklama

Mecz z Borussią określany jest hitem kolejki. Nic dziwnego, bo ekipa z Moenchengladbach nie tylko jest w znakomitej dyspozycji, ale jak żadna inna potrafi radzić sobie z Bayernem. Przed własną publicznością wygrywała 20 razy z Bawarczykami. Taką statystyką nie może pochwalić się żadna inna drużyna.

Bayern, który broni tytułu, zbiera ostatnio bardzo słabe oceny. Posypały się one zwłaszcza po przegranej z Bayerem Leverkusen 1:2. To jednak na razie nic nie znaczy, bo w zeszłym sezonie po 13 kolejkach miał dokładnie taki sam bilans i zajmował też czwarte miejsce w tabeli.

"To zawsze jest czymś szczególnym, kiedy gra się przeciwko najlepszej drużynie Bundesligi. Podchodzimy do tego spotkania z dużym szacunkiem do rywala, ale także wiemy, że mamy bardzo dużą szansę na zwycięstwo. Staramy się za bardzo nie patrzeć, co pisze prasa, by nie wywierać na sobie dodatkowej presji" - powiedział trener Borussii Marco Rose.

Na murawie spotka się dwóch napastników prezentujących ostatnio wysoką formę. Lewandowski jest liderem klasyfikacji strzelców. W 13 meczach strzelił 16 goli. Francuz Marcus Thuram ma ich na koncie wprawdzie tylko sześć, ale w ostatnich dziesięciu spotkaniach Bundesligi miał udział w dziesięciu trafieniach.

W zestawieniu najskuteczniejszych w lidze niemieckiej polskiego napastnika goni Timo Werner z RB Lipsk. 23-letni Niemiec ma na koncie 13 bramek i wielkie ambicje, by przeskoczyć "Lewego". W 14. kolejce spróbuje strzelić gola Hoffenheim. To spotkanie nabiera dodatkowego smaczku, bo trenerem w Lipsku jest obecnie Julian Nagelsmann, który wcześniej prowadził "Wieśniaków".

"Oczywiście znam nawyki i sposób gry wielu piłkarzy Hoffenheim, ale i oni wiedzą, jak pracuję i na co zwracam uwagę. Właśnie dlatego będzie to ciekawe spotkanie. Cieszę się, że będę mógł spotkać się ze starymi znajomymi w Sinsheim, bo nadal mam ich tam wielu" - skomentował szkoleniowiec.

Reklama

Z perspektywy polskiego kibica najciekawszy będzie mecz Borussii Dortmund z Fortuną Duesseldorf. W ekipie gospodarzy zagra w obronie Łukasz Piszczek, a wśród gości w ataku Dawid Kownacki. BVB walczy nadal o mistrzostwo kraju. Obecnie zajmuje wprawdzie odległe piąte miejsce ze stratą pięciu punktów do lidera, ale piłkarze nadal mówią, że cel jest jeden. Z kolei całkowicie inne założenia ma Fortuna, która chce raczej utrzymać się w ekstraklasie.

Całkiem nieźle na razie radzi sobie jedenasty w Bundeslidze Union Berlin, którego bramki strzeże Rafał Gikiewicz. Polak zbiera bardzo dobre noty, a media spekulują już o jego możliwym transferze. W niedzielę w meczu u siebie spróbuje bronić strzały piłkarzy pogrążonego w kryzysie FC Koeln. Drużyna z Kolonii jest przedostatnia w tabeli, a ostatni mecz wygrała 20 października. Od tego czasu zanotowała pięć porażek i dwa remisy.