Dla nas ważne jest nie tylko wzywanie do wzmacniania świadomości ekologicznej społeczeństwa, ale też bycie pierwszymi, którzy pokażą realne działania w tym kierunku. Ważne, żeby ludzie zobaczyli konkretne kroki - przyznał dyrektor generalny klubu z Sewilli Ramon Alarcon, cytowany przez sportowy dziennik "As".

Reklama

Kibice zostali poproszeni, by na niedzielny (godz. 16.15) mecz z Athletic dotarli na stadion wyłącznie przy pomocy przyjaznych środowisku środków transportu. W tym celu klub zaoferował im zniżki przy wynajmie rowerów, hulajnóg czy ekologicznych skuterów. Poza tym widzowie nie powinni jak zwykle wyrzuć do kosza pozostałości ze zjedzonych przekąsek, ale mają napełnić nimi kartonowe kubki, które zostaną odebrane po końcowym gwizdku, by resztki mogły zostać przerobione i wykorzystane jako nawóz.

Po raz pierwszy także piłkarze Realu Betis wystąpią w strojach z materiałów całkowicie nadających się do recyklingu. Z kolei z butelek wykonanych z materiałów pochodzących z tego procesu będą pić wodę i inne napoje.

W czasie meczu będą prowadzone dokładne pomiary śladu węglowego, czyli emisji gazów cieplarnianych wywołanych bezpośrednio wydarzeniami na stadionie. Wyniki zostaną upublicznione, a w następnych dniach klub będzie prowadził akcję informacyjną, co wpłynęło na takie, a nie inne rezultaty i jak poprawić sytuację.

Reklama

Podobne działania i kampanie Betis zapowiedział już na następny sezon.

Klub ze stolicy Andaluzji, którego barwy są biało-zielone, zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy, a w czwartek przegrał z Eintrachtem Frankfurt 1:2 w pierwszej odsłonie 1/8 finału Ligi Europy.