Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski strzelił gola i nie zmarnował karnego. Barcelona w finale [WIDEO]

12 stycznia 2023, 23:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski i Guido Rodriguez
<p>Robert Lewandowski i Guido Rodriguez</p>/PAP/EPA
Robert Lewandowski zdobył bramkę, a jego Barcelona wyeliminowała po rzutach karnych Betis Sewilla w półfinale turnieju o Superpuchar Hiszpanii w Rijadzie. Po dogrywce było 2:2. Polski piłkarz trafił też do siatki w serii "jedenastek" (4-2). W niedzielnym finale rywalem Katalończyków będzie Real Madryt.

Lewandowski jest zawieszony na trzy mecze w hiszpańskiej ekstraklasie, ale w innych rozgrywkach może występować. Swój udział w półfinałowym meczu o Superpuchar z Betisem zaakcentował mocno - w 40. minucie po jego strzale Barcelona objęła prowadzenie 1:0. To był gol "na raty". Najpierw uderzenie Polaka zablokował obrońca, lecz piłka wróciła do Lewandowskiego, którym tym razem skierował ją do bramki.

W 77. minucie wyrównał Francuz Nabil Fekir. Wkrótce potem Lewandowski trafił do siatki, ale sędzia nie uznał gola z powodu spalonego.

W dogrywce oba zespoły ponownie zdobyły po jednej bramce. Już na jej początku efektownym strzałem z woleja popisał się Ansu Fati. W 101. minucie na 2:2 wyrównał Loren Moron.

O awansie do finału turnieju w Arabii Saudyjskiej musiały więc rozstrzygnąć rzuty karne. Katalończycy okazali się w nich bezbłędni (na cztery próby), a swoją "jedenastkę" wykonał skutecznie m.in. Lewandowski, który podchodził jako pierwszy w ekipie Barcelony.

W zespole Betisu pomylili się Juanmi i Portugalczyk William Carvalho. Ich strzały obronił niemiecki golkiper Marc-Andre ter Stegen.

Dzień wcześniej również do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była seria "jedenastek". Piłkarze broniącego trofeum Realu Madryt pokonali w rzutach karnych Valencię 4-3. Po 90 minutach gry i dogrywce było 1:1.

Triumfator rozgrywek zostanie wyłoniony w niedzielę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek najcenniejszą kobietą sportu. Pajor i Lewandowska daleko w tyle »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj