Barcelona wydała na Olmo 55 mln euro
Olmo, który miał spory wkład w zdobycie przez Hiszpanię latem 2024 roku mistrzostwa Europy, dołączył do Barcelony w sierpniu z RB Lipsk za ok. 55 mln euro i z powodu ograniczeń w budżetach klubów mógł zostać zgłoszony jedynie na pierwszą połowę sezonu, zakończoną oficjalnie 31 grudnia.
Pomogły w tym m.in. poważne kontuzje niektórych innych graczy pierwszej drużyny, co umożliwiło przeksięgowanie części środków na wynagrodzenie Olmo, który jesienią był podstawowym zawodnikiem zespołu Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. W La Liga reprezentant kraju uzyskał pięć goli w 11 występach.
RFEF i LaLiga odrzuciły wniosek Barcelony
Victora, który głównie był rezerwowym, ze względów na pułap wynagrodzeń też zarejestrowano w lipcu jedynie na pół roku. W sobotę hiszpańska federacja (RFEF) i LaLiga poinformowały we wspólnym oświadczeniu, że odrzuciły wniosek o ponowną rejestrację obu graczy, gdyż według nich wygaszona licencja nie może zostać przywrócona przez ten sam klub w tym samym sezonie.
Pod koniec roku sąd w Barcelonie odrzucił już wniosek o tymczasową rejestrację Olmo na pozostałą część sezonu La Liga, a wyrok podtrzymał sąd apelacyjny.
Barcelona zwróci się o pomoc do rządu
Hiszpańskie media poinformowały po decyzji RFEF i LaLiga, że władze Barcelony planują złożyć skargę do hiszpańskiego rządu, co ma być "desperacką i ostatnią szansą", by umożliwić obu zawodnikom grę w rozgrywkach krajowych. Klub na razie nie odniósł się do sobotniego werdyktu.
Barcelona w 19 spotkaniach zgromadziła 38 punktów i zajmuje trzecie miejsce w hiszpańskiej ekstraklasie. Przed nią sklasyfikowane są Real Madryt - 43 oraz stołeczne Atletico - 41, które jednak ma zaległe spotkanie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.