Po bezbramkowym remisie z ekipą Meksyku reprezentacja Polski zachowała szanse na wyjście z grupy. Aby tak się stało drużyna Czesława Michniewicza musi przede wszystkim lepiej zaprezentować się w następnym spotkaniu z Arabią Saudyjską. Patrząc na wynik meczu Argentyny z Arabią nie będzie to dla niej wcale łatwe spotkanie. Sześciokrotny reprezentant Polski Maciej Murawski podkreśla, że zwycięstwo Saudyjczyków bardzo skomplikowało sytuację w grupie C.

Reklama

Jeśli chodzi o sam wynik spotkania z Meksykiem, to przed meczem Argentyny z Arabią Saudyjską zakładaliśmy, że remis z Meksykiem będzie bardzo dobrym wynikiem. Teraz tak naprawdę nie wiadomo, czy to nie jest zły rezultat, bo wygrana Arabii spowodowała, że troszeczkę inaczej patrzymy na tę grupę. Teraz zastanawiam się, czy w ogóle ten remis coś nam da - stwierdził uczestnik piłkarskich mistrzostw świata w 2002 roku.

Murawski zwrócił przede wszystkim uwagę na styl, w jakim reprezentacja biało-czerwonych zaprezentowała się we wtorkowym meczu z ekipą z Ameryki Północnej. Podkreślił, że samo granie długich piłek na Roberta Lewandowskiego na niewiele się zdało, gdy dookoła byli zdecydowanie wyżsi Meksykanie. Przyznał, że jedyną sytuację, jaką sobie stworzyliśmy to przede wszystkim ten rzut karny. Kapitan reprezentacji Polski nie wykorzystał jednak jedenastki.

To był mecz, w którym graliśmy bardzo pragmatycznie. Szukaliśmy zdecydowanie za bardzo prostych środków, aby przenieść piłkę na połowę Meksyku. Szczerze mówiąc nam to jakoś za bardzo nawet nie wychodziło. Lewandowski ma tylko 185 centymetrów wzrostu, a obrońcy Meksyku byli zdecydowanie wyżsi i dlatego te piłki do niego nie trafiały. Robert strzelił tyle karnych, ale teraz nie wytrzymał presji. Po pierwsze - są to mistrzostwa świata. Po drugie - akurat to się przydarzyło, jak nie trafił karnego wcześniej w Barcelonie. To wszystko spowodowało, że ta presja na nim sprawiła, że nie wytrzymał ciśnienia - skomentował.

Reklama

Były zawodnik m.in. Legii Warszawa i Lecha Poznań wskazał też, że trener Michniewicz ma swoją filozofię gry, której bezgranicznie ufa i prawdopodobnie nie zmieni jej na spotkanie z niżej notowaną Arabią Saudyjską oraz z faworytem do końcowego triumfu Argentyną. Podkreślił, że w starciu z Meksykiem, mimo iż mieliśmy teoretycznie więcej graczy ofensywnych, nie mogli oni rozwinąć skrzydeł.

Reklama

Selekcjoner Michniewicz jest przede wszystkim trenerem defensywnym i nie przypominam sobie poza drobnymi wyjątkami, aby było inaczej. Jego drużyny grały pragmatyczny futbol i przypuszczam, że w takim stylu selekcjoner najlepiej się czuje. Z Meksykiem teoretycznie byliśmy zespołem, który miał bardzo dużo ofensywnych graczy, tylko, że oni mieli zadania defensywne i dlatego nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu szans - przyznał.

Może się okazać, że taki defensywny styl gry przyczyni się do wyjścia z grupy. Nie jestem fanem takiego grania i wolałbym, aby nasza reprezentacja grała otwarty, ofensywny futbol, ale przede wszystkim chciałbym, abyśmy wyszli z grupy. Jeżeli trener Michniewicz nie potrafi w inny sposób, to niech próbuje w takim, w jakim czuje się najmocniej - dodał.

Przed sobotnim spotkaniem z Arabią Saudyjską Murawski uważa, że Michniewicz nie powinien wprowadzać żadnych zmian personalnych do składu. Chciałby jedynie, aby zagrał zdecydowanie odważniej, choć zdaje sobie sprawę, że selekcjoner przede wszystkim stawia na defensywę i ogranicza się jedynie do kontrataków oraz stałych fragmentów gry. Podkreślił też, że w takim stylu wygrywał ze zdecydowanie lepszymi. Z reprezentacją U-21 pokonał m.in. Portugalię w barażach do młodzieżowego Euro 2019, a na samym turnieju - Belgię oraz wyżej notowanych Włochów.

Nie wydaje się, aby trener zmienił swoją filozofię gry na Arabię Saudyjską i nagle rzucił się na nich, Saudyjczycy potrafią się dobrze bronić oraz potrafią być skuteczni, co pokazali przede wszystkim w drugiej połowie spotkania z Argentyną. Dlatego wydaje mi się, że trener Michniewicz będzie grał defensywnie i liczył na to, że grając w taki sposób uda mu się osiągnąć korzystny wynik. W takim stylu najczęściej odnosił sukcesy i będzie się tego trzymał. Arabia Saudyjska nie jest tak łatwym przeciwnikiem jak wielu zakładało przed mistrzostwami świata. Okazało się jednak, że mają naprawdę dobry zespół - przyznał.

Mówiąc o oczekiwaniach wobec polskich zawodników, chciałby, aby zespół grał zdecydowanie odważniej.

Zastanawiam się, czy styl gry narzucany przez Michniewicza nie jest w pewnym sensie hamowaniem potencjału w naszych zawodników. Jestem pewien, że mogą oni zagrać zdecydowanie lepiej. Z Arabią musimy zagrać odważniej, większą liczbą atakować, nie tylko liczyć na dłuższe podanie do Roberta i może coś się uda zrobić. Zdaję sobie sprawę, że to są mistrzostwa świata i liczy się wynik. Nikt nie będzie pamiętał stylu, gdy wygramy z Arabią 1:0. Natomiast piłka się bardzo zmieniła i teraz mamy na mundialu zespoły, które grają futbol naprawdę atrakcyjny dla oka - podsumował.