Szczęsny popisał się obronioną "jedenastką" w doliczonym czasie pierwszej połowy spotkania w Ar-Rajjan, wygranego przez biało-czerwonych 2:0 po golach Piotra Zielińskiego i Roberta Lewandowskiego.
- skwitował polski bramkarz na antenie TVP Sport.
Po zatrzymaniu "jedenastki" Szczęsny obronił także dobitkę Mohammeda Al Breika.
- ocenił.
Przyznał jednocześnie, że żałuje, że zwycięstwo biało-czerwonych nie było wyższe. W przypadku równej liczby punktów w fazie grupowej o kolejności tabeli decyduje bilans goli.
- żartował z kapitana biało-czerwonych Lewandowskiego.
Polska ma cztery punkty i jest na czele grupy C. Arabia Saudyjska, która sensacyjnie pokonała Argentynę we wtorek, zgromadziła trzy. W sobotę odbędzie się jeszcze mecz Argentyny z mającym jeden punkt Meksykiem.