Żałuje Pan,
że nie będzie tego finału i że Niemki, które są na podobnym poziomie
jeśli chodzi o rozwój zawodniczek, o średnią wieku, na tym etapie są
jednak przed Polską?
ie.
W Grand Prix jest okazja do
spotkania z zespołami, które prezentują różną siatkówkę, nie tylko
europejską. W poprzednich latach Polki miały możliwość grania z
Amerykankami, Japonkami, Chinkami. Teraz tej okazji - przynajmniej w
fazie grupowej - nie będzie. Ewentualnie, jeśli pańskie podopieczne
zagrałyby bardzo dobrze, mogłyby się zmierzyć z tymi silnymi zespołami w
wielkim finale. Chciałby pan więcej meczów w Azjatkami, Amerykankami,
Brazylijkami?
Kiedy w styczniu nie udało się awansować do mistrzostw świata, odeszło
wiele doświadczonych zawodniczek, sam pan się zastanawiał, czy odejść,
czy zostać. Tak pan sobie wyobrażał początki budowania nowego zespołu?
Momentami jest ciężko.
Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet zajmuje 15. miejsce w rankingu
FIVB, 6. pozycję wśród europejskich zespołów. Te rankingi są ważne w
kontekście kwalifikacji do igrzysk olimpijskich, które odbędą się już za
dwa lata. Czy operacja: Piotr Makowski - reprezentacja, Piotr Makowski -
budowanie drużyny jest obliczona właśnie na kwalifikację olimpijską,
czy to bardziej długofalowy projekt?