Wszyscy chętni na stanowisko trenera kadry mężczyzn o swoich kandydaturach poinformowali federację w ostatnich dniach.

Reklama

Przez dłuższy czas nie nadchodziły żadne zgłoszenia. Można odnieść wrażenie, że zainteresowani nie chcieli ułatwiać zadania konkurentom i zapewne dlatego aplikacje napłynęły w ostatnim tygodniu. W sumie nadeszło sześć zgłoszeń, wśród których nie ma polskiego kandydata - powiedział członek prezydium zarządu PZPS Tomasz Paluch, cytowany w komunikacie.

Znacznie większe zainteresowanie było posadą opiekuna kobiecej kadry.

Na adres dedykowany konkursowi żeńskiemu wpłynęły 24 aplikacje dotyczące stanowiska trenera kadry kobiet. Wśród nich jest jedna wysłana przez polskiego trenera. Od dnia ogłoszenia konkursu zainteresowanie było duże. W gronie aplikujących jest wiele bardzo ciekawych kandydatur – powiedziała przewodnicząca Komisji Siatkówki Kobiet Aleksandra Jagieło.

PZPS nie zdradzi na razie danych osobowych kandydatów, chyba że sami zainteresowani wyrażą na to zgodę. Nie wiadomo też, kiedy zapadną ostateczne decyzje.

Jest to początek drogi wyboru trenerów kadr narodowych. Podczas najbliższych posiedzeń prezydium zarządu PZPS i zarządu podejmiemy kolejne kroki w celu wyłonienia najlepszych kandydatów. Uprzedzam ewentualne pytania – ostateczny termin wyboru trenerów będzie determinowany przede wszystkim czasem niezbędnym dla podjęcia najbardziej optymalnej decyzji, poprzedzonej rzetelną analizą - powiedział prezes PZPS Sebastian Świderski.

Konkursy na trenerów seniorskich kadr narodowych zostały ogłoszone 20 października w związku z rezygnacją Jacka Nawrockiego – selekcjonera kadry kobiet i wygaśnięciem kontraktu Belga Vitala Heynena – trenera kadry męskiej. Termin zgłoszeń upłynął o północy z soboty na niedzielę.