Dziennik Gazeta Prawana logo

PGE Skra Bełchatów odpadła w półfinale Pucharu CEV

2 marca 2022, 22:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grzegorz Łomacz
<p>Grzegorz Łomacz</p>/Newspix
Siatkarze PGE Skry przegrali na wyjeździe z Tours VB 1:3 (21:25, 20:25, 25:21, 20:25) w rewanżowym półfinałowym meczu Pucharu CEV. W finale wystąpi drużyna z Francji, która zmierzy się z włoskim Vero Volley Monza.

W pierwszym spotkaniu zespół trenera Slobodana Kovaca zwyciężył w Bełchatowie 3:2. Oznaczało to, że do awansu potrzebował wygranej w Tours, a w przypadku porażki 2:3 o tym, który z zespołów zagra w finale zdecydowałby tzw. złoty set.

Po dwóch partiach znacznie bliżej awansu był jednak lider francuskiej ekstraklasy. Obie jednak lepiej zaczynali siatkarze PGE Skry, lecz z czasem inicjatywę przejmowali gospodarze. W pierwszym secie do zwycięstwa poprowadził ich najskuteczniejszy w całym spotkaniu Brazylijczyk Da Silva (25 pkt). Losy drugiej odsłony rozstrzygnęły się zaś po dwóch zepsutych atakach ze środka Karola Kłosa i Mateusza Bieńka. Tours VB odskoczyło bowiem na cztery punkty (21:17) i taka zaliczka wystarczyła do objęcia prowadzenia 2:0.

Nadzieje bełchatowian na awans przywrócił trzeci set. Goście spisywali się w nim bardzo dobrze i systematycznie odskakiwali rywalom - od 8:7, przez 13:10 do 22:17. Końcówka była nieco trudniejsza, ale w końcu piłkę setową wykorzystał Holender Dick Kooy.

Kolejna odsłona to prawdziwa wymianą ciosów. Bełchatowianie wytrzymali ją jednak tylko do stanu 17:17. Później trzy punkty z rzędu zdobyli miejscowi, a po ataku Pierre'a Derouillona prowadzili 22:18. Niewiele później – po zepsutej zagrywce Kooya – kibice i siatkarze Tours VB świętowali zwycięstwo i awans do finału.

W ramach solidarności i wsparcia dla Ukrainy zawodnicy PGE Skry wyszli na rozgrzewkę w niebiesko-żółtych strojach. W takich kolorach zagrali libero polskiego zespołu.

Rywalem Tours VB w finale będzie Vero Volley Monza. Włoski zespół w pierwszym meczu uległ Zenitowi Kazań 1:3, ale następnie rosyjska ekipa została wykluczona z rozgrywek ze względu na sankcje nałożone na ten kraj i jego kluby.

Pierwszy mecz finału zaplanowano na 16 marca we Włoszech, a rewanż odbędzie się 23 marca we Francji.

W poprzednich rundach bełchatowianie wyeliminowali Mladost Brcko z Bośni i Hercegowiny, czeską Duklę Liberec, bułgarskiego Neftochimika Burgas i rumuńską Arcadę Galati.

PGE Skra do tej pory czterokrotnie grała w Pucharze CEV. Najdalej, do półfinału, doszła w sezonie 2013/14. W walce o finał uległa wówczas w dwumeczu rosyjskiej Gubiernii Niżny Nowogród.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKatastrofa Igi Świątek. Pierwsza rywalka odprawiła Polkę do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj