Dziennik Gazeta Prawana logo

Stefan Horngacher wierzy, że problemy Piotra Żyły są przejściowe

5 stycznia 2019, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Żyła
Piotr Żyła/PAP
Piotr Żyła na Turniej Czterech Skoczni jechał jako wicelider Pucharu Świata. Z konkursu na konkurs spisuje się jednak coraz słabiej. "Myślę, że to przejściowe problemy" - powiedział trener Stefan Horngacher po piątkowych zawodach w Innsbrucku, w których Żyła był 42.

Od początku sezonu Żyła imponował stabilnością. Przed TCS w żadnym z siedmiu konkursów nie zajął miejsca gorszego niż piąte i wymieniany był jako jeden z faworytów.

Słynną imprezę zaczął od szóstej pozycji w Oberstdorfie. W Garmisch-Partenkirchen był 11., a zmagania w Innsbrucku kompletnie mu nie wyszły. Poprzednio brak awansu do finałowej serii przydarzył mu się w sezonie 2015/16. W minionym raz nie przebrnął kwalifikacji.

"Myślę, że to przejściowe problemy i Piotrek szybko wróci do wysokiej formy" - uspokajał Horngacher.

Żyła znany jest z wesołego usposobienia, ale w tym sezonie zdecydował się odciąć od mediów. Nie rozmawiał po konkursach, albo udzielał zdawkowych odpowiedzi. W środę pojawił się na spotkaniu z dziennikarzami i wyjaśnił, że to efekt koncentracji na zawodach, wprowadzania się w pewien trans. W Innsbrucku ponownie wrócił do swego świata.

Swoją teorię dotyczącą źródła problemów Żyły w TCS ma Adam Małysz.

"Piotrek czasem sam sobie przeszkadza. Przyjeżdżając na turniej z myślą, że chce go wygrać sam na siebie nałożył dodatkową presję. To już było widać na mistrzostwach Polski w Zakopanem, gdzie chciał wszystkich roznieść. Tak naprawdę jednak robił wszystko, żeby przegrać. No i przegrał" - powiedział słynny przed laty skoczek, a obecnie dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim.

"Za Piotrkiem czasem naprawdę trudno mi nadążyć. Jedyną osobą, której się naprawdę słucha to trener Horngacher. Nie wiem czy to jego szukanie koncentracji nie jest przejawem tego, że sam nie wie, jaki ma być - bardziej wesoły, czy wycofany. On niczego nie potrafi wypośrodkować, jest zero-jedynkowy. Tak samo jeździ samochodem - albo gaz do dechy, albo hamulec. Wierzę jednak, że jeszcze będzie dobrze" - dodał Małysz.

Szansę na powrót do dobrego skakania Żyła będzie miał szybko. Na niedzielę zaplanowano wieńczący TCS konkurs w Bishofshofen, dzień wcześniej odbędą się kwalifikacje.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj