Od dłuższego czasu problemem polskiej reprezentacji jest brak czwartego dobrze skaczącego zawodnika. Dawid Kubacki i Kamil Stoch prezentują wysoki poziom, Piotr Żyła jest solidny, ale loty mocno obniżył Jakub Wolny.
Były mistrz świata juniorów wypadł nawet z kadry na ubiegłotygodniowe zawody w Titisee-Neustadt, ale Dolezal i tak na niego postawił w sobotnim konkursie drużynowym.
Wolny jednak znów skoczył słabo. W nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej miał 30. wynik na 36 zawodników. Czeski szkoleniowiec włączenia go do drużyny i tak nie żałuje.
argumentował Dolezal.
- dodał.
Na Wielkiej Krokwi bezkonkurencyjni byli Niemcy. Podopieczni trenera Stefana Horngachera aż o 40 punktów wyprzedzili Norwegów. Słoweńcy zgromadzili od zwycięzców o 57,2 pkt mniej.
Polaków wyprzedzili jeszcze Japończycy. Rekord obiektu ustanowił Yukiya Sato, który uzyskał 147 m. To 3,5 m dalej niż dotychczasowy rekord Kubackiego.
- podkreślił Dolezal.
Biało-czerwonych od Słoweńców dzieliło 6,4 pkt. Nie wystarczyła pokerowa zagrywka Dolezala, który nakazał skrócić rozbieg w drugiej próbie Kubackiego.
- zdradził szkoleniowiec.
W niedzielę w Zakopanem zostanie rozegrany konkurs indywidualny. Jednym z faworytów będzie Kubacki, który na podium kończył osiem poprzednich zawodów, a dwa ostatnie w Titisee-Neustadt wygrał.