Justyna Kowalczyk na antenie "Radia ZET" została zapytana o społeczną kwarantannę. Nasza mistrzyni nie ma wątpliwości, że jeśli: "zamkniemy się w domu i zaczniemy siedzieć, jeść, oglądać telewizję, to będziemy mieli dużo więcej ofiar".
– komentuje biegaczka narciarska.
Kowalczyk uważa, że sportowcy zaniedbali sprawę, kiedy rząd wprowadzał obostrzenia. – ocenia multimedalistka i podkreśla: – mówi Kowalczyk.
Pytana o to, jak ona znosi społeczną kwarantannę, biegaczka narciarska odpowiada: – podkreśla Justyna Kowalczyk i dodaje: . Dopytywana o majowy ślub, odpowiada: .
– mówi Justyna Kowalczyk. – komentuje. Zaznacza, że przez 20 lat było to jej całym życiem, więc i teraz ćwiczy. – śmieje się mistrzyni.
Kowalczyk mówi również o tym, że gdyby nie było pandemii, to z dziewczętami z kadry biegowej skończyłaby w połowie kwietnia obóz narciarski a 10 maja zaczęłyby się kolejne obozy przygotowawcze, w Zakopanem. – zdradza gość Radia ZET.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zobacz
|