Najwyższą notę uzyskał dwukrotnie Niemiec Markus Eisenbichler. Polskę reprezentowało sześciu skoczków.

Reklama

Kilka godzin przed rozpoczęciem treningów portal skaczemy.pl poinformował, że badania wszystkich zawodników oraz członków sztabu szkoleniowego z Polski pod kątem koronawirusa dały negatywne wyniki.

Kwalifikacje przed sobotnim konkursem na skoczni normalnej zaplanowane są na piątek na godzinę 20.30. Mistrzostwa w Niemczech potrwają do 7 marca.

W XXI wieku z mistrzostw świata bez medalu polscy skoczkowie wracali tylko dwa razy - w 2005 i 2009 roku. W 2001, 2003, 2007 i 2011 Adam Małysz wywalczył sześć krążków, w tym cztery złote.

Później cała biało-czerwona kadra wzbiła się na znacznie wyższy poziom. W efekcie na podium MŚ indywidualnie stawali Kamil Stoch (złoto w 2013 i srebro w 2019), Dawid Kubacki (złoto w 2019) oraz Piotr Żyła (brąz w 2017), a trzykrotnie także drużyna - w 2013 i 2015 roku na trzecim, a w 2017 na najwyższym stopniu.

Również teraz największe szanse na medal będą w konkursie drużynowym. W tym sezonie Pucharu Świata trzykrotnie rywalizowano zespołowo. W Wiśle Polacy zajęli trzecie miejsce, natomiast w Zakopanem oraz Lahti drugie. Dwukrotnie wygrali Austriacy, a raz Norwegowie.

Jeden medal zdobyty indywidualnie oraz medal drużyny będą mnie w pełni satysfakcjonowały. Chłopcy są w dobrej formie i taki dorobek jest w ich zasięgu - powiedział PAP prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Granerud nie do pobicia?

Karkołomnym zadaniem jest przewidywanie medalistów zmagań indywidualnych. Teoretycznie murowanym faworytem jest Halvor Egner Granerud. Norweski lider klasyfikacji generalnej PŚ wygrał 11 z 22 konkursów cyklu 2020/21.

Dwa lata temu do Seefeld w podobnych okolicznościach jechał Ryoyu Kobayashi. Japończyk dominował w PŚ, ale w Austrii indywidualnie na podium nie stanął. Być może teraz powetuje sobie to niepowodzenie, bo w lutym pokazał się z dobrej strony, zwyciężając w Zakopanem i Rasnovie.

Więcej niż jedno zwycięstwo w obecnym cyklu PŚ udało się odnieść jeszcze tylko Stochowi (trzy) oraz Niemcowi Markusowi Eisenbichlerowi (dwa).

Skoki o swojej nieobliczalności przypominają regularnie i doświadczali tego także Polacy. Cztery lata temu do Lahti jako lider PŚ jechał Stoch, a piąty w "generalce" był Maciej Kot. Żadnemu z nich indywidualnie nie udało się jednak stanąć na podium. Za to dokonał tego Żyła, który był trzeci na dużym obiekcie.

W skokach nie ma nic pewnego i nie chodzi mi tylko o loteryjność warunków atmosferycznych. Moim zdaniem w równej walce Granerud jest obecnie do pokonania. Mogą tego dokonać zarówno Stoch, jak i Kubacki - podkreślił Tajner.

Reklama

Co z biegaczkami?

W zupełnie innej roli na mistrzostwa pojadą polskie biegaczki narciarskie. W tym przypadku nie udało się zachować ciągłości sukcesów po zakończeniu kariery przez Justynę Kowalczyk, ale sytuacja nie jest beznadziejna.

Największym talentem wydaje się być Monika Skinder. 19-latka zdobyła w styczniu złoty medal MŚ juniorów w Vuokatti. Takiego sukcesu nie udało się odnieść nawet Kowalczyk. Skinder w Finlandii triumfowała w sprincie techniką klasyczną, a właśnie ta konkurencja będzie w czwartek pierwszą, w której zostaną rozdane medale.

Rok starsza Izabela Marcisz w Finlandii rywalizowała w kategorii młodzieżowców i zdobyła złoty medal w biegu na 10 km techniką dowolną.

"To jest fajny, ale wciąż młody zespół. Monika Skinder na pewno ma potencjał, aby awansować do fazy pucharowej, a wtedy to już wiele może się zdarzyć. Półfinał byłby świetnym wynikiem. Iza Marcisz w biegach dystansowych ma szansę uplasować się w czołowej dwudziestce, a sztafetę stać na miejsce w najlepszej ósemce" - ocenił Tajner.

Mistrzostwa potrwają do 7 marca. Oberstdorf gospodarzem jest po raz trzeci - poprzednio gościł światowy czempionat w 1987 i 2005 roku.

W tegorocznej edycji po raz pierwszy zaplanowano rywalizację kobiet w kombinacji norweskiej. W programie zadebiutuje również konkurs indywidualny na dużym obiekcie w skokach narciarskich pań.

Reprezentacja Polski na mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym Oberstdorf 2021

skoki narciarskie: kobiety - Kinga Rajda, Kamila Karpiel, Anna Twardosz, Nicole Konderla, Joanna Szwab; mężczyźni - Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Andrzej Stękała, Jakub Wolny, Klemens Murańka;

biegi narciarskie: kobiety - Izabela Marcisz, Monika Skinder, Weronika Kaleta, Karolina Kaleta, Karolina Kukuczka; mężczyźni - Maciej Staręga, Kamil Bury, Dominik Bury, Kacper Antolec, Mateusz Haratyk;

kombinacja norweska: Szczepan Kupczak, Andrzej Szczechowicz.