- zadeklarował 35-latek.
Podkreślił, że dobry wynik biało-czerwonych w kwalifikacjach (zajęli pierwsze cztery miejsca), to efekt wcześniejszej ciężkiej pracy:.
Jego kolega z drużyny, Dawid Kubacki (drugi w piątek), także uważa iż zaczyna procentować wykonana wcześniej praca: .
Przyznał, że dzięki zatrudnieniu nowego trenera biało-czerwonych - jest nim Thomas Thurnbichler - poprawiła się technika oddawanie skoków jego i kolegów z reprezentacji.
- dodał.
Wyjaśnił, że nie chodziło mu tylko o wysoką temperaturę, która w piątek była też w Wiśle. Jego zdaniem wyznaczono zbyt niską belkę najazdową: .
Ze swojego skoku nie był do końca zadowolony Kamil Stoch (czwarty, skoczył 120,0):
Po zawodach Thurnbichler nie krył radości z wyników podopiecznych: .
autor: Rafał Czerkawski
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
