Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NHL. Skuteczna pogoń Canucks, koniec domowej serii Bruins

6 grudnia 2022, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Vancouver Canucks
<p>Vancouver Canucks</p>/Newspix
Hokeiści Vancouver Canucks odrobili czterobramkową stratę i pokonali po dogrywce Montreal Canadiens 7:6 w jednym z sześciu poniedziałkowych meczów ligi NHL. Po raz pierwszy w tym sezonie na własnym lodowisku przegrali Boston Bruins.

"Orki" fatalnie rozpoczęły spotkanie i już w 17. minucie przegrywały 0:4. Trener gospodarzy zdecydował się wtedy na zmianę bramkarza i pierwszym efektem była lepsza postawa w obronie.

Odrabianie strat miejscowi zaczęli jednak dopiero pod koniec drugiej tercji, a w połowie trzeciej prowadzili już 5:4, m.in. po dwóch trafieniach Rosjanina Ilji Michiejewa. Później hokeiści i kibice Canucks otrzymali kolejny zimny prysznic i w ciągu 97 sekund zrobiło się 5:6.

Półtorej minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Rosjanin Andriej Kuzmienko wykorzystał okres gry w przewadze zespołu z Vancouver i doprowadził do remisu oraz dogrywki. Ta potrwała tylko 13 sekund - jeden z obrońców Canadiens przewrócił się prowadząc krążek, a jego błąd wykorzystał Szwed Elias Pettersson, który wcześniej zaliczył dwie asysty, i zdobył gola rozstrzygającego o sukcesie gospodarzy.

Canucks, którzy trzecie kolejne zwycięstwo odnieśli po dogrywce, z dorobkiem 25 punktów plasują się na 11. pozycji w zachodniej "połówce" rozgrywek. Canadiens mają punkt więcej i także są na 11. pozycji, ale na Wschodzie.

W konfrontacji czołowych ekip ligi Boston Bruins ulegli na własnym lodowisku Vegas Golden Knights 3:4 po karnych. "Niedźwiadki" z dorobkiem 41 pkt, ex aequo z New Jersey Devils, prowadzą w Konferencji Wschodniej, a "Złoci Rycerze" z 39 są najlepsi na Zachodzie.

Spotkanie w Bostonie miało podobny przebieg jak w Vancouver, bo gospodarze przegrywali już 0:3, m.in. po dwóch golach Paula Cottera, zanim doprowadzili do remisu i dogrywki. Rozstrzygnięcie nastąpiło w konkursie rzutów karnych, a wygraną gościom zapewnił w piątej serii Reilly Smith. Wcześniejszych dziewięć strzałów zawodników obu drużyn było nieskutecznych.

To pierwsza porażka Bruins we własnej hali w tym sezonie, po 14 kolejnych zwycięstwach. Przyczynił się do niej trener Bruce Cassidy, który w czerwcu - po pięciu i pół roku pracy - został zwolniony z bostońskiego klubu i trafił do Las Vegas.

 - przyznał Cassidy z uśmiechem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj