W piątek zwycięzcą 71. Turnieju Czterech Skoczni został Norweg Halvor Egner Granerud, ale biało-czerwoni również wypadli bardzo dobrze. Aż trzech Polaków znalazło się w czołówce cyklu. Dawid Kubacki był drugi, Piotr Żyła czwarty, zaś Kamil Stoch piąty.
"Zwycięstwo w Turnieju mogłoby spowodować, że komuś zawróci się w głowie. Na pewno Polacy potwierdzili wysoki poziom. Kubacki prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Stoch? Początek sezonu był dla niego nieudany, ale rozkręca się z konkursu na konkurs" - ocenił Tajner na antenie TVN24.
Na zakończenie TCS w Bischofshofen na podium stanęli Granerud, Anze Lanisek ze Słowenii oraz Kubacki.
"Z przyjemnością oglądałem ten konkurs, bo był przeprowadzony w bardzo porównywalnych, wręcz równych warunkach. Granerud zdecydowanie wygrał. Trzeba docenić jego klasę" - podkreślił.
Były trener Adama Małysza przypomniał, że sfera mentalna jest niezwykle ważna w skokach narciarskich.
"Wygrywa ten, który jest najsilniejszy psychicznie. Trzeba to wytrzymać, żeby w jednym momencie pokazać swoje umiejętności. Myślę, że mięśniowo i motorycznie 10 czołowych zawodników jest przygotowanych do wygrywania. Na poziomie mistrzostwa sportowego musi zgrać się talent i osobowość, na którą składa się m.in. właśnie odporność psychiczna" - tłumaczył.
"A sukces to największe zagrożenie dla zawodnika. Dochodzi się do niego w ciszy i spokoju. Po sukcesie pojawiają się różne rzeczy, których do tej pory nie było, a które utrudniają to, żeby utrzymać poziom sportowy" - dodał.
Tajner spostrzegł, że mimo wysokiej dyspozycji Granerud po wyjściu z progu popełnia błąd techniczny.
"Granerud rzeczywiście ma problem z prawą nartą. Gdy nie jest w pełnej dyspozycji, to ona mu ucieka w dół po odbiciu z progu. Miał ten problem w Innsbrucku podczas kwalifikacji, gdy znalazł się w środku stawki oraz w pierwszej serii, ale jego drugi skok konkursowy był wspaniały" - przypomniał.
Na przełomie lutego i marca w słoweńskiej Planicy odbędą się MŚ w narciarstwie klasycznym. Żyła na skoczni normalnej będzie bronił tytułu mistrza świata wywalczonego dwa lata temu w Oberstdorfie.
"Wszyscy będą oczekiwali medali w Planicy. Myślę, że wtedy Stoch będzie gotowy, a Kubacki utrzyma świetną dyspozycję. To są lata treningu. Oni są świetnie przygotowani fizycznie i mentalnie. Piotr Żyła skacze bardzo równo. Paweł Wąsek to naprawdę świetne uzupełnienie. Mamy dobrą drużynę. Trener Thomas Thurnbichler szuka w tej chwili piątego zawodnika" - podsumował Tajner.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.