Dziennik Gazeta Prawana logo

Daniił Miedwiediew: Chcę promować pokój na całym świecie

25 lutego 2022, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Daniił Miedwiediew
<p>Daniił Miedwiediew</p>/PAP/EPA
Daniił Miedwiediew, który w poniedziałek obejmie prowadzenie w światowym rankingu tenisistów, awansował do półfinału turnieju ATP w Acapulco. Rosjanin pokonał Japończyka Yoshihito Nishiokę 6:2, 6:3, a jego kolejnym rywalem będzie Hiszpan Rafael Nadal.

Po spotkaniu Miedwiediew odniósł się do rosyjskiej napaści na Ukrainę.

- powiedział.

Objęcie prowadzenia w rankingu umożliwiła Miedwiediewowi czwartkowa porażka Novaka Djokovica w ćwierćfinale turnieju w Dubaju. Serb przegrał z zajmującym 123. miejsce w tym zestawieniu Czechem Jirim Veselym 4:6, 6:7 (4-7).

- przyznał Miedwiediew.

Rosjanin będzie 27. tenisistą, który został liderem rankingu. We wrześniu ubiegłego roku wygrał US Open, a w dwóch ostatnich edycjach Australian Open docierał do finału.

26-letni Miedwiediew będzie też dopiero piątym liderem w ostatnich 18 latach. Od lutego 2004 roku oprócz Djokovica pierwsze miejsce zajmowali jeszcze tylko: Szwajcar Roger Federer, Hiszpan Rafael Nadal i Brytyjczyk Andy Murray.

Łącznie, w publikowanym od 1973 roku rankingu, na jego szczycie Djokovic plasował się przez 361 tygodni, co jest rekordem.

Rozstawiony z numerem czwartym Nadal w ćwierćfinale pokonał Amerykanina Tommy'ego Paula 6:0, 7:6 (7-5). Hiszpan grał do tej pory z Miediediewem pięć razy i odniósł cztery zwycięstwa. Po raz ostatni mierzyli się ze sobą niespełna miesiąc temu w finale wielkoszlemowego Australian Open. Nadal wygrał po pięciosetowym boju.

W drugim półfinale zagrają Grek Stefanos Tsitsipas (3.) i Brytyjczyk Cameron Norrie (6.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja i Białoruś pozostają w izolacji. "Nie ma postępu w negocjacjach pokojowych" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj