Dziennik Gazeta Prawana logo

Droga przez mękę. Trzygodzinny bój Hurkacza w Madrycie

3 maja 2022, 17:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/Newspix
Hubert Hurkacz pokonał Boliwijczyka Hugo Delliena 7:5, 6:7 (11-13), 6:3 i awansował do drugiej rundy turnieju ATP rangi Masters 1000 w Madrycie. Kolejnym rywalem rozstawionego z numerem 12. polskiego tenisisty będzie Hiszpan Alejandro Davidovich Fokina.

Niespełna miesiąc temu 25-letni wrocławianin, który zajmuje 14. miejsce w światowym rankingu, zmierzył się z 81. w tym zestawieniu trzy lata starszym Boliwijczykiem w Monte Carlo i po wyrównanym boju wygrał 7:5, 6:4.

Polak dał się przełamać już w trzecim gemie

Dellien specjalizuje się w grze na nawierzchni ziemnej, całą wiosnę występował w turniejach w Ameryce Południowej, m.in. w połowie marca triumfował w challengerze w Santiago. Po Monte Carlo grał w Barcelonie i ostatnio Estoril, za każdym razem przechodząc kwalifikacje i odpadając w drugiej rundzie.

We wtorek w stolicy Hiszpanii Dellien przełamał podanie Hurkacza już w trzecim gemie. Polak w dalszej części seta świetnie serwował, m.in. posłał siedem asów, a straty odrobił w 10. gemie, kiedy po najdłuższej rozgrywce w tej partii (14 piłek) i obronie setbola wyrównał na 5:5. Podopieczny trenera Craiga Boyntona poszedł wyraźnie złapał luz w grze, m.in. popisał się efektownym skrótem, poszedł za ciosem i wygrał seta 7:5.

Hurkacz miał kłopoty z nadgarstkiem

Świetną passę i efektowne zagrania Polak kontynuował w drugiej odsłonie, obejmując prowadzenie 2:0. Waleczny i ekspresyjny Latynos przebudził się po sześciu kolejnych przegranych gemach i szybko doprowadził do remisu. Po fragmencie walki "gem za gem", Dellien po raz drugi przełamał podanie Hurkacza i wyszedł na 6:5, ale ten błyskawicznie odrobił stratę i doprowadził do tie-breaka.

W nim mnożyły się błędy z obu stron, raz jeden, raz drugi z zawodników był bliższy sukcesu, wyglądający na coraz bardziej zmęczonego Polak nie wykorzystał trzech piłek meczowych, sam obronił trzy setbole, ale przy czwartym popełnił błąd i Boliwijczyk wygrał 13-11 doprowadzając do trzeciej partii. Tie-break trwał 20 minut, a cały set 76.

W decydującej odsłonie rozstrzygający okazał się pierwszy gem, w którym Polak przełamał serwis przeciwnika. Później, mimo kłopotów z nadgarstkiem i konieczności dwukrotnej interwencji fizjoterapeuty, utrzymał wypracowaną przewagę, wygrał seta 6:3 i po prawie trzygodzinnej batalii składającej się aż z 229 punktów - wykorzystując czwartego meczbola - awansował do drugiej rundy.

29. zawodnik rankingu ATP kolejnym rywalem

Kolejnym rywalem wrocławianina będzie 22-letni Davidovich Fokina. Plasujący się na 29. pozycji w klasyfikacji tenisistów reprezentant gospodarzy urodził się co prawda w Maladze, ale jego rodzice - w tym ojciec będący w przeszłości bokserem - pochodzą z Rosji. Życiowy sukces odniósł w połowie kwietnia w Monte Carlo, gdzie po raz pierwszy w karierze dotarł do finału zawodów ATP, w którym uległ Grekowi Stefanosowi Tsitsipasowi.

Polak z Hiszpanem rywalizowali już trzykrotnie i dwa razy górą był Davidovich Fokina, m.in. w drugiej rundzie wielkoszlemowego US Open w 2020 roku. Hurkacz wygrał tylko ich ostatni pojedynek - w ubiegłym roku w imprezie rangi Masters 1000 w Cincinnati.

To spotkanie odbędzie się w środę, natomiast jeszcze we wtorek Hurkacz w parze z Amerykaninem Johnem Isnerem mają w planach mecz o awans do ćwierćfinału debla. Ich rywalami będą Rosjanie Karen Chaczanow i Andriej Rublow.

W puli nagród madryciego turnieju jest 6,57 mln euro. Triumfator może liczyć na ponad milion premii.

Wynik meczu 1. rundy singla:
Hubert Hurkacz (Polska, 11) - Hugo Dellien (Boliwia) 7:5, 6:7 (11-13), 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii dla każdego. 95 proc. trafi przynajmniej 20/30. Dasz radę więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj