Liderka światowego rankingu na konferencji prasowej stwierdziła, że do półfinałowego pojedynku podeszła z dobrym nastawieniem i chciała, by od początku rywalka czuła presję.

Reklama

Właściwie nie jestem niczym zmęczona - wyznała.

Iga Świątek powiedziała, że odkrywa, iż jest w coraz lepszej formie, co ją samą zaskakuje.

Zrobię wszystko, by w czasie finału być w jak najlepszej dyspozycji - zaznaczyła.

Reklama

Rzymskie słońce nie jest problemem

Polska tenisistka mówiła dziennikarzom: Czuję się coraz lepiej i przystosowałam się do warunków. Do dzisiejszego meczu podeszłam dobrze taktycznie, chciałam przejąć inicjatywę i bardzo dobrze mi to wyszło.

Zapytana, czy mocne rzymskie słońce bardzo jej dokucza, odparła: Nie jest dla mnie przekleństwem, grałam w trudniejszych warunkach.

Tutaj czuję się bardzo dobrze - powtórzyła Świątek po swoim 27. meczu wygranym z rzędu.

Świątek czuje się coraz lepiej i pewniej

Jeden z dziennikarzy zapytał tenisistkę, czemu chowa twarz nosząc czapkę. Jak stwierdził, ludzie chcą widzieć jej twarz i uśmiech.

Reklama

Noszę czapeczkę od wielu lat. Bez niej czułabym się dziwnie, jak bez koszulki - wyjaśniła.

Kilka razy podczas konferencji Polka zapewniła, że czuje się coraz lepiej i coraz pewniej.