Mecz miał niebagatelną stawkę dla obu zespołów. Falubaz mógł zrobić kolejny, być może decydujący krok ku pozostaniu w ekstralidze, natomiast Włókniarz zwiększyć swoje szanse na udział fazie play-off. Zgodnie z tymi przewidywaniami, kibice byli świadkami ciekawego pojedynku, z którego ostatecznie zwycięską ręką wyszedł Włókniarz.

Reklama

Na otwarcie Matej Zagar i Piotr Protasiewicz pokonali 4:2 Leona Madsena i Bartosza Smektałę. Okrasą wyścigu były ataki Duńczyka na jadącego na czele Słoweńca. Zagar jednak nie dał sobie wydrzeć trzech punktów. Konfrontacja juniorów zakończyła się pewnym zwycięstwem Włókniarza 5:1.

W trzeciej odsłonie po pasjonującej walce na dystansie Fredrik Lindgren i Jonas Jeppesen wywalczyli cztery punkty, a Patryk Dudek dwa. Ostatni był Mateusz Tonder. Na koniec pierwszej serii ponownie było 4:2 dla gości. Początkowo żużlowcy Kacper Woryna i Miśkowiak jechali na 5:1, ale zdołał ich rozdzielić Max Fricke. W walce o punkty nie liczył się Osyczka. Włókniarz prowadził 15:9.

Po pierwszej kosmetyce toru Włókniarz nadal był natarciu. Szósty wyścig jego zawodnicy wygrali w stosunku 4:2. Potem takim samym wynikiem odgryźli się rywalom gospodarze. Ósma gonitwa zakończyła się remisem, a w dwóch kolejnych Falubaz odrobiał straty wygrywając je po 4:2 i było 29:31.

W tej fazie zawodów ataki miejscowej drużyny napędzali Protasiewicz, Dudek, Zagar i Fricke odnosząc indywidualne zwycięstwa. W ekipie gości jedynie Madsen był w stanie zainkasować ”trójkę”.

Po dłuższej przerwie na konserwację toru mecz wchodził w decydującą fazę. 11. i 12. wyścig nie zmieniły układu sił, gdyż kończyły się remisami. Najpierw najszybszy był Madsen, a potem Protasiewicz. Wynik wciąż był na styku.

Na koniec fazy zasadniczej Falubaz w końcu dopadł częstochowskie Lwy. Za sprawą wygranej 4:2 Dudka i Fricke'a nad Lindgrenem i Smektałą gospodarze doprowadzili do remisu 39:39.

14. bieg zakończył się wygrana Falubazu 4:2. Pierwszy był Zagar, a za nim linię mety minęli Miśkowiak, Fricke i Lindrgen. Wydawao się, że gospodarze są o włos od meczowego zwycięstwa. Włókniarz miał już w kieszeni punkt bonusowy, ale i nadal liczył się w grze o pełną pulę.

W ostatniej odsłonie niedzielnego meczu częstochowianie pokazali klasę. Leon Madsen z Kacprem Woryną uciszyli zielonogórski stadion pokonując 5:1 Piotra Protasiewicza i Patryka Dudka dając swojej drużynie zwycięstwo w tym spotkaniu. Włókniarz pokonał Falubaz na jego torze minimalnie - 46:44.

Zawody były emocjonujące do pierwszego do ostatniego wyścigu. W pierwszej fazie lekką przewagę mieli goście, ale Falubaz szybko się otrząsnął i zaczął gonić rywali. W końcówce wszystko było już możliwe, ale to częstochowianie rzutem na taśmę zapewnili sobie sukces.

Liderem Włókniarza był Leon Madsen, jednak cenna wygrana w Winnym Grodzie to duża zasługa juniorów z Jakubem Miśkowiakiem na czele. To oni wraz z Kacprem Woryną zrobili w piątek różnicę.

Choć Falubaz przegrał, to pokazał, że się z walecznej strony. Dobre zawody odjechali Piotr Protasiewicz i Matej Zagar. To dobra wiadomość dla kibiców z Zielonej Góry, bo w poprzednich meczach z ich formą bywało różnie. Poza wpadką w ostatnim wyścigu także Patryk Dudek kolejny raz potwierdził swoją wartość dla zespołu. Dobrze zaprezentował się Max Fricke. To jednak było niewystarczające, by pokonać lepiej zbilansowany zespół spod Jasnej Góry.

Reklama

Marwis.pl Falubaz Zielona Góra - Eltrox Włókniarz Częstochowa 44:46. Pierwszy mecz Włókniarz wygrał 49:41. Punkt bonusowy dla zespołu z Częstochowy.

Punkty:

Marwis.pl Falubaz Zielona Góra: Piotr Protasiewicz 11 (1,3,3,3,1), Matej Zagar 11 (3,1,3,1,3), Patryk Dudek 10 (2,2,3,3,0), Max Fricke 8 (2,3,1,1,1), Mateusz Tonder 3 (0,0,1,2), Fabian Ragus 1 (1,0,0,0), Jakub Osyczka 0 (0,0,-).

Eltrox Włókniarz Częstochowa: Leon Madsen 13 (2,3,2,3,3), Jakub Miśkowiak 10 (3,1,2,2,2), Kacper Woryna 7 (3,1,1,0,2), Fredrik Lindgren 5 (3,0,0,2,0), Mateusz Świdnicki 5 (2,2,1), Bartosz Smektała 4 (0,2,2,0), Jonas Jeppesen 2 (1,1,0,-,-).

Najlepszy czas dnia uzyskał w 7. Wyścigu Max Fricke – 60,91 s. Sędzia: Paweł Słupski (Lublin). Widzów: ok. 7 tys.