Problemy duńskiego żużlowca zaczęły się w poniedziałek, kiedy to krajowa federacja wycofała zgodę na jego starty w polskiej lidze. Karę nałożono za zachowanie Pedersena podczas meczu ligi duńskiej 2 czerwca w Holsted. Miał on wykazać się wówczas niesportowym zachowaniem. Żużlowiec trzykrotnie został wykluczony oraz wielokrotnie podchodził do wieżyczki sędziowskiej bez pozwolenia. Raz udało mu się nawet na nią wejść.

Reklama

Sankcje dyscyplinarne nałożone na Duńczyka miały obowiązywać od 5 lipca 2021 r. do 5 stycznia 2022 r. Oznaczało to, że żużlowiec nie wystartuje już w tym roku w żadnych zawodach. Wiadomość ta jak grom z jasnego nieba spadła na polski klub zawodnika ZooLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz, broniący się przed spadkiem z ekstraligi.

Pedersen to lider grudziądzkiej drużyny, ósmy w indywidualnej klasyfikacji najlepszych zawodników ekstraligi. W trwającym sezonie wystartował dotychczas w dziesięciu spotkaniach. Zdobył 118 punktów wraz z bonusami, co przełożyło się na średnią 2,145 pkt na bieg. Biorąc pod uwagę fakt, iż zajmujący ostatnią pozycję w tabeli „Gołębie” walczą o obronę miejsca w najwyższej klasie rozgrywkowej, przekazana przez DMU informacja o zawieszeniu zawodnika stawiało zespół „żółto-niebieskich” w bardzo trudnym położeniu.

Pedersen nie zamierzał jednak czekać i poprzez swojego prawnika skorzystał z możliwości odwołania się od decyzji. W czwartkowe południe komisja dyscyplinarna Duńskiej Federacji Motocyklowej odrzuciła jednak jego wniosek o zawieszenie wykonania kary. Jednocześnie poinformowała zawodnika, że zgodnie z prawem przysługuje mu możliwość odwołania do wyższego organu, jakim w Danii jest Duńska Konfederacja Sportu (DIS). Stosowne pismo w tej sprawie zostało złożone natychmiast, co więcej reprezentujący Pedersena prawnik starał się, by decyzja w sprawie żużlowca została wydana jeszcze tego samego dnia.

Zawodnik, wierząc w pozytywne rozpatrzenie jego wniosku, nie tylko zapowiedział swoim mechanikom, by przygotowywali sprzęt, ale także sam udał się w drogę do Polski. Tuż po przylocie do Gdańska Pedersen otrzymał pozytywną informację. DIS zawiesiła wykonanie sześciomiesięcznej kary zawieszenia na czas przeprowadzenia szczegółowego postępowania wyjaśniającego.

Nie oznacza to, że żużlowiec uniknie konsekwencji i kary za swoje zachowanie, ale będzie mógł wystartować w jednym z najważniejszych dla grudziądzan spotkaniu. „Gołębie” w piątkowy wieczór podejmą na własnym torze przedostatni w tabeli eWinner Apator Toruń. Spotkanie to może zadecydować o losach obu zespołów.