Dziennik Gazeta Prawana logo

Loew: Odpoczniemy na szczycie

24 kwietnia 2008, 01:13
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Od października zeszłego roku dostajemy tygodniowo po 80 próśb o wywiad z Joachimem Loewem - twierdzi Harald Stenger, szef biura prasowego Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB). DZIENNIK znalazł się wśród szczęśliwców, którym niemiecki selekcjoner udzielił wywiadu. Loew, jak zawsze elegancki, po kolei przedstawia się wszystkim dziennikarzom czekającym na wywiad. Niemcy są z niego dumni. Mówią, że to prawdziwy dżentelmen. Magazyn "Vanity Fair" uznał go nawet za najlepiej ubranego trenera w Niemczech.

Nie wierzę, że mógł tak powiedzieć. Pan chyba żartuje. Uważam, że przez ostatnie 3 lata nasz zespół udowodnił, że ma swój styl. Przynajmniej staraliśmy się, by tak było. Chcemy grać technicznie, przyjemnie dla oka.

Na pewno proporcje się zmieniają. Ale szkoleniowiec musi znaleźć złoty środek. Psychologia to rozmowy z piłkarzami, nastawianie ich do gry. Ważne, żeby dokładnie znali oczekiwania trenera. I żeby dawali sobie radę wtedy, gdy coś nie idzie. Wtedy właśnie istotna jest siła psychiczna. Spokojne i rzeczowe rozmowy z piłkarzami przynoszą lepszy efekt niż wywieranie nacisku na graczy. Trzeba wiedzieć, jak trafić do zawodnika. W razie czego mamy psychologa, pana Hammanna, który jest z nami od kilku lat. Obserwuje trenerów, mnie szczególnie. Jest dobrym partnerem do rozmów, daje cenne uwagi. Pomaga mi komunikować się z zawodnikami. Bardzo dużo się od niego uczę.

Zgadza się. Zawsze marzyłem o tym, żeby wejść na Kilimandżaro. Kilka lat temu postanowiłem zrealizować ten zamiar. Gdy już byłem na kilku tysiącach metrów, dopadło mnie niesamowite zmęczenie. Byłem krańcowo wyczerpany. Wtedy następuje taki moment, że musisz zdecydować: idziesz dalej, poświęcasz ostatni oddech, albo rezygnujesz i masz spokój. To jest właśnie mój "efekt Kilimandżaro". Mówię zawodnikom, że gdy już opadają z sił, warto jeszcze się chwilę pomęczyć i odpocząć dopiero na szczycie.

Wiem, że to problem. Jest jednak naszym najlepszym bramkarzem, więc mam do niego zaufanie. Arsene Wenger mówi, że Jens zostaje sporo po treningach, że daje z siebie naprawdę bardzo dużo. Ma ogromne doświadczenie, ale mamy też czterech innych znakomitych bramkarzy.

Proszę wybaczyć, ale nie będę rozmawiał o polskich zawodnikach. Interesują mnie piłkarze reprezentacji Niemiec.

Zgadza się. Podczas ostatniego mundialu odnieśliśmy zwycięstwo, ale Polacy zagrali bardzo dobrze. Poradzili sobie z presją kibiców, których było 80 tysięcy. Mieliśmy wtedy sporo szczęścia. Liczę, że podczas Euro też nam dopisze. Obecny polski zespół jest znacznie mocniejszy niż ten sprzed dwóch lat. Zagraliście bardzo dobrze w eliminacjach. Wiem, że Leo Beenhakker preferuje szybką grę podczas treningów oraz meczów. Nie ma miejsca na przestoje. Chcemy to pierwsze spotkanie wygrać. Proszę jednak zwrócić uwagę, że od 12 lat nie udało nam się wygrać meczu w mistrzostwach Europy.

Wiemy sporo. Mamy sieć skautów na całym świecie. Oglądamy wszystko, od lig europejskich do Pucharu Narodów Afryki. Po wylosowaniu Polaków obejrzeliśmy sporo meczów polskiej ligi, występy polskiej reprezentacji. Przed turniejem będziemy mieli przygotowane 10-minutowe klipy, w których będzie zawarta kwintesencja tego, co potrafią nasi rywale. Wszystkie schematy.

Tak, ale w pozytywnym znaczeniu. Taktyka Beenhakkera opiera się w znacznej mierze na wpojeniu zawodnikom pewnych automatycznych zachowań. Dzięki niemu gra waszej drużyny nabrała wyrazu.

Jestem przekonany, że będą to najlepsze mistrzostwa Europy, jakie kiedykolwiek zostały rozegrane. Poziom drużyn jest niesamowicie wysoki. Zresztą podczas mistrzostw świata na 16 drużyn, które awansowały do 1/8 finału, było aż 11 europejskich. W ćwierćfinałach na 8 było 6, a w półfinałach zostały same europejskie zespoły. To wyraźnie wykazuje, że poziom europejskiej piłki dawno nie był tak dobry. Poza tym w tym roku będziemy mieli niezwykle wyrównane zespoły. Naprawdę każdy może pokonać każdego. Bez wyjątku.

Zdecydowanie tak. Inna sprawa, że drużyna znacznie się rozwinęła. Przez półtora roku zrobiliśmy wiele badań i doszliśmy do wielu ciekawych wniosków. Piłkarsko jesteśmy na znacznie lepszym poziomie. Widoczne jest lepsze zrozumienie gry. Również organizacja gry jest bardzo dobra. Gramy dosyć bezpiecznie. Fizycznie też jest lepiej. Kilku piłkarzy musi jednak nadrobić zaległości. Metzelder, Frings czy Schneider mają trzy tygodnie, żeby dojść do wysokiej formy. Musimy też poprawić tempo gry, dokładność podań.

Tak, pracujemy nad tym od lat. Chcemy, by zawodnicy szybciej pozbywali się piłki, poruszali się więcej bez piłki. Zmieniamy naszą grę. To trochę kwestia taktyki, trochę treningu. Gramy na jeden lub dwa kontakty, nasza gra jest płynniejsza, szybsza.

Nie widzę tego w ten sposób. Nigdy nie stałem za plecami Klinsmanna. Byłem odpowiedzialny za taktykę, za trening. Wspólnie pracowaliśmy, czułem taką samą odpowiedzialność jak on.

Z tego, co wiem, o żadnym konfliktcie nie ma mowy. Trochowski, Klose i Podolski już dawno podjęli decyzję, że nie chcą grać dla Polski. Przecież wszyscy urodzili się w Niemczech.

Ok. Wszyscy mówią trochę po polsku. Nie wiem, jak będzie z Trochowskim. Jest jeszcze bardzo młody, zobaczymy, czy uda mu się osiągnąć poziom międzynarodowy. Jeśli chodzi o Klosego i Podolskiego, to już w tej chwili są to nasi podstawowi zawodnicy. Powiem tak, żeby zakończyć ten wątek: bardzo się cieszę, że chłopcy wybrali właśnie Niemcy, a nie Polskę.

Zgadza się. 16 maja zrobimy to właśnie tam, bo Zugspitze to najwyższa góra w Niemczech, dlatego chcielibyśmy nadać takiemu wydarzeniu, jakim jest powołanie kadry na Euro, specjalną rangę. Chcemy wspiąć się na szczyt, stamtąd jest widok na całą Europę. Uważam, że to doskonały pomysł. Po 10 maja zbierzemy się całym sztabem i ustalimy powołania. Ci zawodnicy, którzy nie pojadą na turniej, dowiedzą się tego ode mnie dzień wcześniej. Zadzwonię do nich i osobiście ich poinformuję.

Na pewno nie. Jestem podniecony tym, co mnie czeka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj