Dziennik Gazeta Prawana logo

Klasa i ekstraklasa

5 czerwca 2009, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Piątek
Robert Piątek/Inne
"Dobra wieść zastała mnie we Frankfurcie nad Menem. To sygnał dla biznesu, że warto inwestować w polską piłkę. Spotkam się z drużyną i podziękuję piłkarzom za to, że dzielnie bronili się przed spadkiem" - te kilka zdań powiedział "Przeglądowi Sportowemu" profesor Janusz Filipiak, prezes Cracovii. Co tak bardzo ucieszyło pana profesora?

Wiadomość o podtrzymaniu decyzji odmawiającej licencji na grę w ekstraklasie klubowi ŁKS, co jest równoznaczne z degradacją łódzkiego klubu do pierwszej ligi i uniknięciu bezpośredniego spadku przez Cracovię.

Niestety ja radości prezesa Cracovii nie podzielam. . Pojęcia nie mam, za co Filipiak zamierza im dziękować. Nie wiem też, dlaczego decyzje podejmowane przy "zielonym stoliku" miałyby być zachętą dla inwestowania w futbol - przecież o układzie tabeli powinno decydować wyłącznie zielone boisko. Pod Wawelem najwyraźniej są innego zdania, bo żenujący apel o wyrzucenie ŁKS z ligi, który powstał z inicjatywy prezesa Cracovii poparł także prezydent Krakowa.

Oczywiście decyzja komisji odwoławczej ws. licencji ma swoje podstawy prawne. Po to ustala się pewien standard, żeby ekstraklasa była - w miarę naszych skromnych możliwości - "ekstra". Uważam natomiast, że Powstały nowe okoliczności w postaci dodatkowego spadkowicza, więc szansę awansu powinien otrzymać jeszcze jeden klub pierwszej ligi. Tak po prostu byłoby bardziej sprawiedliwie.

Przede wszystkim chodzi jednak o formę. Jest co najmniej nietaktem cieszyć się z cudzego nieszczęścia w tak otwarty sposób, jak robił to pan profesor. Znacznie bardziej subtelnie zachował się w tej sytuacji prezes Arki Gdynia, drugiego z beneficjentów decyzji komisji licencyjnej, który wyraził nadzieję, że to nie żaden apel, tylko względy merytoryczne zdecydowały o degradacji ŁKS. Niby to samo, a jednak co innego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj