Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski: Mucha strzeliła sobie w kolano. Za komuny byliśmy potęgą

29 stycznia 2013, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Tomaszewski
Jan Tomaszewski/Newspix
Minister sportu ogłosiła, że 29 stycznia 2013 roku w polskim sporcie skończył się komunizm. Ze słów Joanny Muchy śmiej się Jan Tomaszewski, który w rozmowie z dziennik.pl krytykuje przedstawioną przez nią koncepcję finansowania sportu.

Mucha określiła priorytetowe dyscypliny sportowe, które w nowej koncepcji finansowania polskiego sportu wyczynowego będą miały większe dotacje państwowe od dyscyplin mniej strategicznych. Jednak "większe" wcale nie oznacza, że dostaną więcej pieniędzy. Dostaną ich tyle samo lub trochę mniej. To te nie rokujące stracą dotacje z ministerstwa.

- śmieje się w rozmowie z dziennik.pl były bramkarz reprezentacji Polski, który obecnie jest posłem PiS.

Tomaszewski nie ma wątpliwości, że przy takiej polityce nie ma co liczyć na sukcesy polskich sportowców. Jak są nakłady to są i wyniki. Pokazała to olimpiada w Londynie. Skoro my dalej chcemy wydawać tyle samo to nie spodziewajmy się sukcesów, bo świat w kolejnych latach ucieknie nam jeszcze dalej - twierdzi bohater z Wembley.

Według Tomaszewskiego słowa Muchy o końcu komunizmu w polskim sporcie są strzałem w kolano i kolejnym dowodem na brak merytorycznej wiedzy pani minister. śmieje się nasz rozmówca.

Minister Mucha do strategicznych w polskim sporcie zaliczyła 9 dyscyplin: kajakarstwo, kolarstwo, lekkoatletyka, narciarstwo, pływanie, podnoszenie ciężarów, wioślarstwo, zapasy i żeglarstwo. Jak oceniono w tych dyscyplinach mamy największe szanse na zdobycze medalowe podczas kolejnych igrzysk. Związki sportowe wymienionych 9 dyscyplin utrzymają ministerialne finansowanie na dotychczasowym poziomie, z wyjątkiem lekkoatletyki, kajakarstwa i wioślarstwa, których budżety zostaną zmniejszone o 10 procent.

Pozostałe dyscypliny muszą się liczyć z większymi cięciami w dotacjach państwowych. Dyscypliny nieolimpijskie, m.in. wrotkarstwo, sport płetwonurkowy, oraz wyścigi psich zaprzęgów,dostaną jedynie 50 procent ubiegłorocznej dotacji, a od 2014 roku przestaną być finansowane przez ministerstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj