Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepistoe: Skoki to taka układanka

3 stycznia 2008, 02:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Adam Małysz w tym sezonie nie zachwyca. Nasz mistrz miał walczyć o kolejną Kryształową Kulę, a tymczasem cały czas musi oglądać plecy Thomasa Morgensterna. "Spokojnie. On zacznie znowu wygrywać" - uspokaja w rozmowie z DZIENNIKIEM trener Małysza, Hannu Lepistoe.



: To były sprawiedliwe, oddające rzeczywistą sytuację w skokach zawody. Dla nas turniej zaczął się nie najlepiej. W Garmisch-Partenkirchen nie było źle, ale też nie świetnie.

W pierwszych konkursach sezonu brakowało mu stabilizacji. Obecnie wygląda to lepiej, wszystko się poprawia. Po udanych treningach w Oberstdorfie Adam poczuł się mocny. Do tej pory nie skakał na tak wysokim poziomie, jakiego oczekiwał. Gdy zauważył poprawę, bardzo chciał potwierdzić swoją moc w konkursie. Za bardzo. Przesadził z koncentracją, zabrakło mu swobody i luzu.

Główny błąd Adama dotyczy odbicia, ciągle za późno wychodzi z progu.

Na początku sezonu miał podobne problemy co Adam. Ale dobrze zaczął turniej. Jego drugi skok w Garmisch-Partenkirchen może nie był najlepszy, ponieważ Kamil trafił akurat na gorszy wiatr. Uważamy jednak, że to były dobre występy.

Po zawodach w Oberstdorfie wszycy uznali, że cały turniej już wygrał Morgenstern. Teraz, po kolejnym konkursie, jest zupełnie inaczej. To jest turniej, wystarczy mały błąd, zajmujesz 8. miejsce i nagle pojawia się problem. To właśnie przydarzyło się Thomasowi. Do zwycięstw potrzebne jest idealne współgranie wielu elementów: techniki, psychiki, przygotowania fizycznego. U niego to wszystko działa, więc wygrywa. Nie wiem, co sądzić o wtorkowym sukcesie Schlierenzauera. Jest młody, nie znamy go na tyle, bo coś przewidzieć. Dopiero w kolejnych konkursach okaże się, czy to było przypadkowe zwycięstwo, czy zostanie na szczycie na dłużej. Najstabilniejszy, najbardziej przewidywalny z tej trójki jest Ahonen. Najlepiej radzi sobie z presją.

Tak samo jak Adam wrócił po kryzysie. Janne dwa lata nie stał na podium. Teraz znowu mu się udaje. Dlaczego? Tego nikt nie wie. Rozmawialiśmy o tym, sam się nad tym zastanawia. Przyznaje, że nie zmieniał wiele w treningu. Po prostu elementy układanki ułożyły się w całość. Jednym się udaje, innym nie. Podobna sytuacja była z Adamem. Po udanych latach przyszedł kryzys, z którego znów wyszedł. Jakub Janda po swoim dobrym sezonie zupełnie się pogubił. Próbował wszystkiego. Bez efektu. Takie są skoki narciarskie.

Nie, oczekiwałem tego. Już gdy miał kilkanaście lat, uważałem, że to jeden z najbardziej utalentowanych skoczków, jakich widziałem. Byłem zaskoczony, że tak długo trwało, zanim eksplodował. Wygrał konkurs w wieku 16 lat, a potem długo, długo nic.

Chyba jeszcze nie. Sytuacja może się zmienić, gdy któryś z jego rywali zacznie skakać na takim fantastycznie wysokim poziomie, a Thomas zacznie mieć problemy.

Nie, od początku sezonu chcieliśmy być mocni. Już latem wiedzieliśmy, że zima będzie ciężka. Zdecydowaliśmy się trenować na granicy obciążeń. Trochę przesadziliśmy i teraz ciągle płacimy za to karę. Nie wiem, jak długo to potrwa, bo nie mam takich doświadczeń. Czekam, aż wszystko zacznie funkcjonować normalnie i Adam zacznie wygrywać. Nie powiem, kiedy to się stanie, jestem kiepskim typerem. Mam nadzieję, że wkrótce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj