Dziennik Gazeta Prawana logo

Hryhorij Surkis: Czas wziąć się do roboty

28 stycznia 2008, 23:48
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Euro 2012 coraz bliżej, tymczasem postępów w pracach nie widać. "W obu naszych krajach straciliśmy już tyle czasu, że więcej nie można. Po prostu nadszedł już czas, żeby w końcu wziąć się do roboty" - mówi DZIENNIKOWI szef ukraińskiej federacji piłkarskiej Hryhorij Surkis.


Problemy są takie same, jak wcześniej i myślę, że podobne jak u was w Polsce - wszystkie związane są ze zmianami rządów w obydwu krajach. Mam nadzieję, że politycy już uporali się ze zmianami w ministerstwach i przejęciem władzy. Teraz więcej uwagi powinni poświęcić imprezie, która jak wiadomo jest olbrzymią szansą na szybki rozwój naszych krajów. Nie możemy zmarnować tej szansy i wstydzić się przed resztą świata, a tak by było gdyby odebrano nam organizację tej imprezy. Przygotowanie mistrzostw pokaże na ile cywilizowanymi jesteśmy krajami. Myślę, że nasze społeczeństwa mają wiele fantazji, a przy tym są nastrojene bardzo patriotycznie. Dlatego wierzę, że uporamy się ze wszystkimi problemami. Teraz nadszedł moment, żeby zakończyć papierkową robotę i zabrać się za realizację tych projektów, które już są przygotowane.


Myślę, że tak. Pierwsze co pani premier zrobiła po sformowaniu nowego rządu, to zapoznała się ze stanem przygotowań do Euro. Już dwa tygodnie po objęciu władzy zwołała posiedzenie ministrów, połączone ze spotkaniem z przedstawicielami komitetu organizacyjnego Euro. Zażądała dokładnego sprawozdania ze stanu przygotowań. Do połowy lutego powinien być gotowy narodowy program przygotowań do Euro 2012. Mam nadzieję, że jeszcze przed końcem miesiąca wszystkie te projekty znajdą się w parlamencie, tak aby prace przygotowawcze były zgodne z harmonogramem, który przedstawiliśmy UEFA. Z natury jestem optymistą, więc wierzę, że w końcu przygotowania ruszą pełną parą. Naprawdę w obu naszych krajach straciliśmy już tyle czasu, że więcej nie można. Po prostu nadzszedł już czas, żeby w końcu wziąć się do roboty. I jeszcze prośba do was - czwartej władzy. Powinniście pisać o tym turnieju jak najwięcej, żeby wywierać presję na rządzących. Euro 2012 jest bowiem szansą dla wszystkich mieszkańców naszych krajów. Dzięki Euro może nam się żyć dostatniej i lepiej, korzystając z tego wszystkiego co zostanie po mistrzostwach - dróg, lotnisk, hoteli, stadionów itp. W krótkim czasie można zrobić naprawdę wiele.


W tak wąskim gronie byłoby to trudne. Dlatego w organizację Euro zaangażowanych jest u nas bardzo wiele osób. Swoich ludzi ma też prezydent Wiktor Juszczenko, który bardzo interesuje się przygotowaniami do mistrzostw. Są też ludzie z parlamentu i przede wszystkim cała rzesza ludzi z lokalnych komitetów organzacyjnych w poszczególnych miastach. Naszym zadaniem jest koordynacja wszystkich tych prac. Prawdziwa praca odbywa się w terenie, a my musimy ją kontrolować. Myślę, że ta współpraca ułoży się dobrze, bo jesteśmy inteligentnymi ludźmi i patriotami, którym zależy na tym, żeby Ukraina jak najwięcej zyskała przy okazji Euro 2012.


Najważniejszy jest prezydent Juszczenko. Potem premier. A w ogóle, to nie można myśleć takimi kategoriami, że ten jest ważniejszy od tego. Wszyscy musimy robić to co do nas należy. Każdy doskonale zna swoją rolę.


To problem lokalny. Myślę, że za tydzień góra 10 dni przestaniemy w końcu o tym mówić. Sprawa będzie rozwiązana w ten sposób, że władze Kijowa dogadają się z inwestorami Centrum Troickij i zostanie ono rozebrane. Kompromis w tej sprawie po prostu musi zostać osiągnięty.


To nie ja uważam, że finał powinien być na Olimpijskim, tylko UEFA. Starając się o Euro przedstawiliśmy konkrentny program, według którego finał ma być tam, a nie gdzie indziej. Poza tym nikt z najważniejszych ludzi w komitecie organizacyjnym nie myśli o budowie nowego stadionu. Zarówno prezydent, jak i premier wiedzą, że musimy zrekonstruować Stadion Olimpijski tak, aby można było pochwalić się nim przed całym światem. Dlatego konstrukcja centrum handlowego musi zostać rozebrana.


Mam nadzieję, że wasza nowa władza zrobi to co nasza premier - czyli przyspieszy prace nad organizacją Euro. Myślę, że premier Donald Tusk weźmie wszystko pod kontrolę. Szczególnie niepokoi mnie to, że tak wolno idą u was prace nad nowymi stadionami. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zacznie się coś dziać także w Warszawie, gdzie przecież ma odbyć się mecz otwarcia, a stadionu na razie nie widać.


Nie jedziemy do Platiniego, tylko na kongres UEFA. W programie obrad jest też punkt dotyczący raportu z prac nad organizacją Euro 2012. Myślę, że władze europejskiej piłki z zainteresowaniem wysłuchają naszego sprawozdania, w którym przedstawimy wszystkie problemy, z jakimi się borykamy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj