Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdyby nie komputer, Massa by nie żył

11 sierpnia 2009, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Felipe Massa przeżył groźny wypadek na torze Hungaroring dzięki natychmiastowej reakcji komputera pokładowego. W momencie zderzenia ze sprężyną oderwaną od bolidu Rubensa Barichello Massa pędził z prędkością 260 km/h. Komputer w jego bolidzie zareagował jednak odpowiednio i spowolnił maszynę o niemal 160 km/h.

Stało się tak dlatego, że po uderzeniu nieprzytomny Massa jedną nogą do oporu wciskał pedał gazu, a drugą trzymał na hamulcu.

Komputer rozpoznał te zachowania jako nieadekwatne do tego fragmentu trasy i automatycznie odciął zasilanie silnika.

To właśnie dzięki temu bolid uderzył w zaporę z opon z prędkością 100 km/h, a nie z prędkością 260 km/h. I to właśnie uratowało Brazylijczykowi życie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj