Uznanie brytyjskiego kierowcy za Brazylijczyka jako pierwszy w listopadzie zeszłego roku zasugerował kongresmen Andre Figueiredo, po tym jak po raz trzeci triumfował on w GP Brazylii w Sao Paulo. Celebrował wtedy zwycięstwo wraz z brazylijskimi fanami, mając na sobie flagę tego kraju.
- powiedział wzruszony Hamilton podczas ceremonii, odnosząc się do trzykrotnego mistrza świata pochodzącego z Brazylii. Brytyjczyk miał on na sobie niebieski garnitur oraz żółto-zielony naszyjnik z brazylijskim znaczkiem.
- podkreślił deputowany Arthur Lira.
- zwrócił się do siedmiokrotnego mistrza Formuły 1.
37-letni kierowca wyścigowy nie ma najlepszego sezonu - nie wygrał jeszcze ani jednego wyścigu. W klasyfikacji generalnej na dwie rundy przed końcem zajmuje piąte miejsce. Od 11 lat nie zakończył sezonu na tak niskiej pozycji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.