Afera wybuchła po tym, jak wyszło na jaw, że Polski Związek Pływacki (PZP) zgłosił do startu za dużo zawodników, a nie wszyscy - jak się okazało już w Japonii - mieli do niego wymagane uprawnienia. W igrzyskach olimpijskich startować mogą tylko ci, którzy wypełnili minima wyznaczone przez Międzynarodową Federację Pływacką (FINA).
Już wiadomo, że zamieszanie dotyczy Alicji Tchórz, Aleksandry Polańskiej, Pauliny Pędy, Mateusza Chowańca, Jana Kozakiewicza i Jakuba Kraski. Decyzję ws. usunięcia z ekipy tych zawodników podjął PZP.
Mimo interwencji Polskiego Komitetu Olimpijskiego, japońscy organizatorzy oraz FINA nie zgodzili się, by wobec błędnej interpretacji przepisów kwalifikacyjnych przez związek i zgłoszenia zawodników z wypełnionym minimum B, dokonane zostały jakiekolwiek zmiany na listach startowych.
List otwarty
W reakcji na wydarzenia, 22 polskich pływaków wystosowało list do prezesa PZP Pawła Słomińskiego. Publikujemy treść listu w całości.
Mniejsza reprezentacja
Po ostatecznej decyzji ws. sześciorga pływaków polska reprezentacja na rozpoczynające się 23 lipca igrzyska w Tokio liczy 211 sportowców, w tym 17 pływaków.