Wcześniej po raz drugi na tej liście zameldowali się bracia Boe z Norwegii, także biathloniści: 28-letni Johannes Thingnes i 33-letni Tarjei. Obydwaj w Zhangjiakou zdobyli po cztery medale, a wspólnie stali na podium w sztafecie męskiej i mieszanej oraz biegu na 10 km.
Podobne emocje do Norwegów przeżywali w Pekinie węgierscy bracia Shaoang Liu i Shaolin Sandor Liu, w żyłach których płynie również chińska krew. Oni również po raz drugi znaleźli się na liście rodzeństw z medalami, poprzednio również cztery lata temu w Pjongczangu, a teraz razem startowali w sztafecie mieszanej.
Pierwszym rodzeństwem, które cieszyło się z medali zimowej olimpiady, byli amerykańscy skeletoniści Jennison i John Heaton. Przywieźli złoto i srebro z Sankt Moritz w 1928 roku. W 1964 roku po dwa medale w alpejskim slalomie i slalomie gigancie wywalczyły francuskie siostry Christine i Marielle Goitschel.
Jedynym przypadkiem, kiedy wspólnie na podium stanęli siostra i brat, byli Amerykanie Maia i Alex Shibutani, którzy w 2018 roku zdobyli brązowe medale w rywalizacji par tanecznych i w zawodach drużynowych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.