Polacy i Ukraińcy zakończyli pierwszą fazę meczów grupowych z bilansem 3-2, z tym że biało-czerwoni byli na trzecim miejscu w gr. D walczącej w Pradze, a rywale drudzy w mediolańskiej gr. C.
Drużynę prowadzi łotewski trener Ainars Bagatskis, były reprezentant swojego kraju, zawodnik polskiej ekstraklasy, który z klubami z Bytomia i Pruszkowa zdobywał na przełomie XX i XXI wieku brązowe medale MP. Ukraina pokonała w grupie Wielką Brytanię 90:61, Estonię 74:73, Włochy 84:73 i przegrała z liderem Grecją 79:99 oraz Chorwacją 85:90.
Liderami zespołu są 25-letni skrzydłowy Swiatosław Mychajluk (Toronto Raptors) - średnio 18 pkt i 4,4 zb., 29-letni środkowy (215 cm wzrostu) Ołeksij Łeń (Sacramento Kings) - średnio 7,8 pkt i 6,4 zb. oraz 28-letni Wołodymyr Herun (211 cm). Ten ostatni ma średnio 10,8 pkt i 4,5 zbiórki, ale co najważniejsze zajmuje drugie miejsce, za Aleksandrem Balcerowskim (81,8 proc.) pod względem skuteczności rzutów za dwa punkty - 75 procent. Pojedynek tych dwóch podkoszowych zapowiada się niezwykle ciekawie.
Zespół trenera Igora Milicica uległ Ukrainie w towarzyskim meczu podczas turnieju w połowie sierpnia w Stambule 60:88, grając bez A.J. Slaughtera i teraz ma okazję do rewanżu.
- powiedział cytowany przez agencję AP Denys Łykaszow.
- dodał Łeń.
W historii meczów o punkty drużyny spotkały się tylko dwa razy - w eliminacjach do mistrzostw Europy 2007. W Starogardzie Gdańskim, pod wodzą trenera Andreja Urlepa, biało-czerwoni pokonali rywali 74:58. Najlepszym strzelcem spotkania był Adam Wójcik - 24 pkt, ale dobrze zaprezentowali się młodzi gracze m.in. Łukasz Koszarek, obecny dyrektor sportowy reprezentacji, który miał sześć punktów, sześć asyst i trzy przechwyty.