Dziennik Gazeta Prawana logo

MŚ w szermierce: Michał Siess w "ósemce" turnieju florecistów

20 lipca 2019, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szermierka
Szermierka/Shutterstock
Michał Siess przegrał w ćwierćfinale z Brytyjczykiem Marcusem Mepstaedem 9:15 i zajął szóste miejsce w turnieju indywidualnym florecistów w szermierczych mistrzostwach świata w Budapeszcie. To najlepszy dotychczas występ Polaka w tej imprezie.

25-letni Siess (Fundacja Gdańska Szkoła Floretu), który zajmuje 33. miejsce na liście światowej, w 1/32 finału pokonał 24. w tym rankingu Toshiyę Saito 15:7. Japończyk to wicemistrz globu sprzed dwóch lat.

Kolejnym rywalem gdańszczanina był niżej notowany Kanadyjczyk Maximilien Van Haaster, a Polak wygrał także 15:7. W 1/8 finału z kolei zwyciężył mającego w dorobku tytuły wicemistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro (2016) i wicemistrza globu z 2015 roku Amerykanina Alexandra Massialasa 15:10.

W ćwierćfinale Siess zmierzył się z robiącym furorę w stolicy Węgier Mepstaedem. Trenujący na co dzień w USA Brytyjczyk w 1/32 finału wyeliminował broniącego tytułu lidera światowego rankingu Włocha Alessio Foconiego, a później uporał się m.in. z wysoko notowanym Czechem Alexandrem Choupenitchem.

Początek walki był wyrównany, Polak prowadził nawet 3:2, ale później przewagę uzyskał rywal, który systematycznie ją powiększał. Syn brązowego medalisty olimpijskiego z Barcelony w tej broni drużynowo Cezarego Siessa zbliżył się jeszcze na 8:11, lecz w końcówce 51. dotychczas w klasyfikacji florecistów Mepstaed nie dał sobie odebrać zwycięstwa.

- przekazał PAP obecny w Budapeszcie dyrektor sportowy Polskiego Związku Szermierczego Ryszard Sobczak.

Jak podkreślił, najważniejsze jednak, żeby Siess w podobnej dyspozycji jak w sobotę był we wtorek, kiedy rozpocznie się rywalizacja drużynowa, najważniejsza w perspektywie walki o start w igrzyskach w Tokio.

- dodał świetny w przeszłości florecista.

Ostatni indywidualny medal MŚ polski florecista wywalczył w 2002 roku - Piotr Kiełpikowski był wtedy trzeci.

Andrzej Rządkowski zajął 62. miejsce, Leszek Rajski (obaj Wrocławianie) był 71., a Krystian Gryglewski (Fundacja Gdańska Szkoła Floretu) - 72.

Szóste lokata Siessa to najlepszy wynik polskich szermierzy w indywidualnych startach w stolicy Węgier. Do "32" przebiły się poza nim tylko florecistki Hanna Łyczbińska i Julia Walczyk, a pozostali biało-czerwoni zajęli odległe pozycje.

W sobotę zaczęły się już zmagania drużynowe. Zespół szpadzistek awansował do ćwierćfinału, w którym w niedzielę spotka się z Ukrainą. W szabli męskiej biało-czerwoni nie startują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj