Dziennik Gazeta Prawana logo

Sekretarz Międzynarodowej Rady Futbolu: VAR nie może zastępować zdrowego rozsądku

8 stycznia 2020, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
shutterstock_744190786
<p>Technologia VAR budzi kontrowersje</p>/ShutterStock
Sekretarz generalny Międzynarodowej Rady Futbolu (IFAB) Łukasz Brud zaznaczył w rozmowie z PAP, że technologia wideoweryfikacji VAR nie powinna zastępować zdrowego rozsądku. "Przepisy są czarno-białe, ale nie wszystko da się zobaczyć na powtórkach" - podkreślił.

W ostatnich miesiącach wiele mówi się o VAR w angielskiej ekstraklasie. Niektórzy trenerzy, eksperci, dziennikarze i kibice tracą cierpliwość przede wszystkim do drobiazgowo sprawdzanych pozycji spalonej. Trener mistrzów kraju Manchesteru City Hiszpan Josep Guardiola stwierdził nawet, że VAR "".

W listopadzie w brytyjskich mediach żartowano, że w pewnym momencie najpopularniejszym sportowym tematem na wyspach była... pacha Roberto Firmino. To właśnie ta część ciała Brazylijczyka wystawała za linię obrony w momencie podania, po którym padł nieuznany gol dla Liverpoolu w meczu z Aston Villą 2 listopada (2:1).

Jak zaznaczył Brud, instrukcje IFAB - organu odpowiedzialnego za przepisy gry w piłkę nożną - dla sędziów są jasne od samego początku.

"" - powiedział PAP Brud.

Za takim podejściem przemawia fakt, iż w niektórych przypadkach nawet powtórka nie daje stuprocentowej pewności, jak należy ocenić daną sytuację.

"" - tłumaczył.

Wątpliwości wzbudzają też linie spalonego, które dla swojej wygody i dokładności pomiaru mogą wytyczyć asystenci wideo. Zwykle są dwie - jedna styczna z najdalej wysuniętą częścią ciała napastnika, a druga z najbliższą bramki częścią ciała ostatniego obrońcy.

"" - analizował sekretarz generalny IFAB.

Piłkarskiemu środowisku w Anglii nie podoba się też, iż takie drobiazgowe analizy zajmują dużo czasu. Trener prowadzącego w tabeli Liverpoolu Niemiec Juergen Klopp szydził niedawno: "".

"" - zaznaczył Brud.

Dodał, że wszystko to wynika z podstawowego przepisu dotyczącego VAR, który mówi o interwencji asystenta wideo tylko pod warunkiem "" błędu arbitra głównego.

"" - przypomniał.

Jak przyznał, rozważane są różne rozwiązania, mające na celu lepsze informowanie kibiców o tym, co się dzieje na boisku podczas komunikacji zespołu sędziowskiego.

"k" - wskazał.

Z analizy Premier League, której wynik opublikowano w listopadzie, wynika, że jeśli chodzi o ocenę tzw. KMI (Key Match Incidents - kluczowe zdarzenia meczu), ich poprawność wzrosła dzięki VAR z 82 do 91 procent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj