W poniedziałek Duńska Federacja Piłki Ręcznej (DHF) zagroziła, że jest gotowa rozegrać mistrzostwa nawet bez zgody rządu, ponieważ stosuje ostrzejszy protokół epidemiologiczny niż ten obowiązujący w kraju.
- mówił prezes DHF Per Bertelsen.
Wyjaśnił, że DHF od 16 listopada i decyzji Norwegii o wycofaniu się pracowała przez ostatni tydzień wyjątkowo intensywnie. - dodał.
Już w dwie godziny po wypowiedzi Bertelsena ministerstwo zdrowia wydało zgodę na rozegranie ME, co potwierdził minister kultury i sportu Joy Mogensen.
- podkreślił cytowany w komunikacie szef EHF Michael Wiederer.
Po wycofaniu się Norwegii, grupy C i D, w której grają Polki, zostały przeniesione z Trondheim do duńskiego Kolding, a A i B rozegrają swoje mecze w Herning, gdzie odbędzie się też runda finałowa.
W pierwszym meczu turnieju 3 grudnia Polki zmierzą się w Kolding z Norweżkami. Pozostałymi rywalkami biało-czerwonych w grupie będą Rumunki i Niemki.