Jak podkreślił, podczas pierwszych dni rywalizacja będzie trwać od godz. 9 do 19. "Trzeba więc trzymać kciuki, żeby pogoda dopisała" – dodał.
47 drużyn uczestniczących w rywalizacji podzielono na trzy dywizje, Polska - jako obrońca tytułu - jest w pierwszej, najwyższej. Rywalizacja w rozegranych zostanie 37 konkurencji.
"To impreza sześciodniowa, inna niż Diamentowa Liga, która jest 2-3 godzinnym – można powiedzieć – podsumowaniem tego rodzaju zawodów. W DME wystartuje 1500–2000 lekkoatletów. Kibice zobaczą pełny przekrój startujących – od największych gwiazd po uczestników nieco słabszych. W mityngach Diamentowej Lidze startuje ok. 350 zawodników" – powiedział PAP Rosengarten, który zajmuje się też organizacją w Chorzowie sierpniowego Memoriału Kamili Skolimowskiej zaliczanego do "diamentowego" cyklu.
Zaznaczył, że w DME w każdej konkurencji wystartuje tylko jeden zawodnik z danego kraju.
W dniach 20–22 czerwca rywalizować będą ekipy dywizji drugiej i trzeciej (w sesjach porannych i wieczornych), a 23-25 czerwca – pierwszej. W najwyższej walka toczyć się będzie o medale DME, w pozostałych – o awans i utrzymanie.
Mistrzostwa wszystkich dywizji w jednym miejscu odbędą się po raz pierwszy.
W maju 2021 na chorzowskiej arenie w zawodach najwyższej ligi DME kibice obejrzeli ekipy siedmiu krajów. Reprezentacja Polski obroniła wtedy tytuł, wyprzedzając o 2,5 pkt Włochy.
Zawody pierwotnie miały się odbyć w białoruskim Mińsku, ale zostały przeniesione do Polski. European Athletics po tej imprezie powierzyło Stadionowi Śląskiemu organizację DME w 2027 roku oraz ME rok później.
Chorzowska arena gościła w maju 2021 nieoficjalne MŚ sztafet, na tym obiekcie odbywa się też Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej, który na pięć lat wszedł do cyklu Diamentowej Ligi. W tym roku zawody zaplanowano na 16 lipca.
Igrzyska Europejskie odbędą się po raz trzeci - w 2015 ich gospodarzem było Baku, cztery lata później Mińsk, teraz impreza zagości w Polsce, a głównym gospodarzem będzie Kraków.
Autor: Piotr Girczys
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.