Świetne referencje Kwiatkowskiego

Jakub Kwiatkowski miał naprawdę imponujące referencje w związku ze swoją pracą w PZPN. Jako jeden z nielicznych przetrwał zmianę na stanowisku prezesa. Współpracował z kilkoma trenerami kadry (Adamem Nawałką, Paulo Sousą, Czesławem Michniewiczem czy Michałem Probierzem). To właśnie ten ostatni miał podjąć decyzję na którą przystał Kulesza, o zwolnieniu Kwiatkowskiego.

Reklama

Podziękował dziennikarzom

Pomimo tego, że Kwiatkowski pracował w PZPN ponad 10 lat, podczas rozstania nie padło nawet słowo "dziękuję". Były menager reprezentacji docenił za to zachowanie dziennikarzy, którzy w oficjalnym liście podziękowali mu za współpracę:

"To dla mnie najlepsze referencje, lepszych nie umiałbym sobie wymarzyć i wyobrazić. To najpiękniejsze podziękowanie za 11 lat pracy. Wiadomo, że z PZPN nigdy takiego listu nie dostanę, skoro nawet w komunikacie o zwolnieniu mnie z pracy nie padło słowo "dziękuję". Wasz list pokazał, że moja praca, która niekoniecznie spotkała się z akceptacją obecnych władz PZPN, była dobra" - stwierdził.

Reklama

Negatywna ocena PZPN

Kwiatkowski skomentował również słowa Kuleszy, który powiedział, że oficjalne podziękowania były przygotowane. "Wygląda, że naprawdę szykowali mi wielką niespodziankę i trzymali ją w olbrzymiej tajemnicy, bo podczas pożegnania nie zauważyłem choćby ułamka chęci powiedzenia zwykłego "dziękuję". Słowa są tanie, teraz mówić można wszystko. Ja też mogę powiedzieć, że w przyszłym sezonie planuję grać w Realu Madryt. A jak się to ma do rzeczywistości, to wszyscy wiemy" - dodał.