Dziennik Gazeta Prawana logo

Medale olimpijskie z Paryża po kilku miesiącach nadają się na złom

29 grudnia 2024, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Medal olimpijski
Medal olimpijski/Shutterstock
Jakość medali igrzysk olimpijskich w Paryżu pozostawia wiele do życzenia. Po kilku miesiącach od zakończenia imprezy ich stan jest opłakany. Clement Secchi i Yohann Ndoye Brouard, członkowie brązowej sztafety 4×100 m stylem zmiennym w pływaniu w mediach społecznościowych opublikowali zdjęcia uszkodzonych krążków i nie szczędzili krytyki. 

Nie, nie jest to medal pochodzący z ubiegłego stulecia i to z 1924 roku - napisał Yohann Ndoye Brouard, siląc się na ironię. Przy okazji opublikował zdjęcia dwóch stron medalu, który jest mocno uszkodzony. Jego post nawiązuje do fotografii, które zamieścił jego kolega z drużyny, Clement Secchi. Ten opatrzył swoją relację na Instagramie podpisem „Skóra krokodyla” pod obtłuczonym olimpijskim krążkiem.

Nie tylko Secchi i Brouard mają problem

Nie są to pierwsze przypadki kwestionowania jakości trofeów olimpijskich. Już w sierpniu, bezpośrednio po zakończonej imprezie, wykonanie medali wywołało krytykę wśród sportowców. Jednym z niezadowolonych był Amerykanin Huston Nyjah, trzeci zawodnik igrzysk w konkurencji street w skateboardingu.

Medal sprawia wrażenie, jakby wrócił właśnie z wojny - stwierdził deskorolkarz. Amerykanin w mediach społecznościowych przyznał, że medale wyglądają niesamowicie, gdy są zupełnie nowe. Ale kiedy go noszę i trochę się pocę lub pozwalam przyjaciołom nosić go przez weekend, wyraźnie widać, że nie jest tak dobrej jakości - podkreślił.

Medal można wymienić

Uszkodzone medale są systematycznie wymieniane przez Mennicę Paryską i grawerowane w identyczny sposób. Zostały wyprodukowane w liczbie 5084, a zaprojektował je słynny dom jubilerski Chaumet. Każdy z krążków zawiera fragment Wieży Eiffla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj