Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Lecha: Czasem trzeba dostać w pysk

17 maja 2010, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Czasem trzeba dostać w pysk, by drużyna się otrząsnęła, scementowała i po kilku miesiącach mogła się cieszyć z mistrzostwa Polski - uważa trener piłkarzy Lecha Poznań Jacek Zieliński.

Lech w sobotę wywalczył szósty w historii klubu, ale pierwszy od 1993 roku tytuł mistrzowski. 49-letni szkoleniowiec po raz pierwszy w karierze mógł cieszyć się z takiego osiągnięcia.

Kolejnym wyzwaniem dla niego i drużyny będzie awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. "Kolejorz" będzie się o to starał bez Roberta Lewandowskiego, ale z czterema nowymi piłkarzami, którzy mają podnieść poziom zespołu.

Jacek Zieliński: Bojaźni nie czułem, ale element niepewności był. Wierzyłem w zespół, ufałem, że nie zmarnujemy wielkiej szansy na mistrzostwo Polski, ale nerwówka jest zawsze. Kto widział to spotkanie, ten wie, że Zagłębie bardzo wysoko zawiesiło nam poprzeczkę.

J.Z.: Wtedy wielu ludzi mnie krytykowało za rzekome asekuranctwo. Ja mogę tylko powtórzyć to, co powiedziałem wówczas, że 15 maja okaże się, czy ten wynik był dobry. Wyszło na moje. Teraz chciałbym usłyszeć, co mają do powiedzenia ci, którzy mieli inne zdanie.

J.Z.: A kto się spodziewał?! Tego by nie wymyślił najlepszy reżyser. Zbieg okoliczności był wtedy niesamowity. To pokazuje, jak piękna jest piłka nożna i dlaczego kochają ją miliony ludzi.

J.Z.: Nie. To był splot fantastycznych dla nas okoliczności, ale takim przełomem była dla Lecha porażka w Pucharze Polski ze Stalą Stalowa Wola (29 września 2009 - PAP). Czasem trzeba dostać w pysk, by drużyna się otrząsnęła, scementowała. Wtedy reakcja wszystkich w klubie była spokojna, ale stanowcza. Ruszyliśmy do przodu, "poznańska lokomotywa" nabierała tempa, zyskiwała charakter. Tamto niepowodzenie dało podwaliny pod tytuł mistrzowski.

J.Z.: Nie mnie oceniać. Ja w pracy stawiam głównie na efektywność, bo z wyniku jestem rozliczany, ale w Lechu staramy się łączyć ją z polotem, finezją w grze. Pozyskujemy piłkarzy, którzy mogą nam pomóc zrealizować oba cele.

J.Z.: Po to się walczy o mistrzostwo Polski, by później sprawdzić się w Lidze Mistrzów. Wiemy, jakie są oczekiwania, ale to nas nie przeraża. Wręcz przeciwnie. Jedno tabu złamaliśmy - Lech zdobył <<majstra>> po 17 latach. Teraz czeka nas kolejne wyzwanie - chcemy być pierwszym po wielu latach polskim zespołem w fazie grupowej Champions League. Do odważnych świat należy.

J.Z.: Zgadza się. Obronić mistrzostwo i awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

J.Z.: Zamiast oceniać potencjał rywali przez pryzmat nazwy kraju, przyjrzyjmy się lepiej budżetom tych klubów. Pod względem finansowym jesteśmy na szarym końcu. To musi się zmienić, byśmy mogli ściagąć zawodników lepszych od tych, których teraz mamy. Dlatego latem trafią do Lecha piłkarze klasowi, którzy nie będę zmiennikami, nie tylko uzupełnią skład, ale od razu wskoczą do podstawowej jedenastki i będą czołowymi postaciami.

J.Z.: Mam to obiecane. Dokonamy czterech konkretnych transferów. Piłkarzy mamy już wyselekcjonowanych, ale oczywiście nie mogą zdradzić ich nazwisk.

J.Z.: Też. Jego odejście jest pewne. Mieliśmy już czas, by się z tym pogodzić i pozbyć się złudzeń, że zostanie, nawet w przypadku zdobycia tytułu. On przerósł polską ligę. Niech wyjedzie dla swojego dobra. To będzie olbrzymi uszczerbek dla naszej drużyny. Wiemy, że szybko nie znajdziemy jego następcy, bo to nie takie proste. Łatwiej chyba będzie nam zmienić sposób gry.

J.Z.: Bierzemy pod uwagę oba warianty.

J.Z.: Mogę powiedzieć tylko tyle, że ten zawodnik bardzo przypomina Roberta sprzed dwóch lat, gdy ten debiutował w ekstraklasie.

J.Z.: W Poznaniu komplet na trybunach to norma, więc mistrzostwo kraju tu nic nie zmieni. Chętnych na bilety będzie jednak na pewno więcej. Ludzie chcą oglądać piłkę, nawet polską, tylko w dobrych warunkach. W Lubinie, Kielcach, gdzie także powstały nowoczesne obiekty, z frekwencję nie ma kłopotów. To, oprócz finansów, drugi z warunków naszej skutecznej pogoni za wielkim futbolem.

Rozmawiał: Paweł Puchalski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj