Dziennik Gazeta Prawana logo

Londyn wygrał z Europą

16 września 2010, 12:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Angielskie zespoły miały proste zadanie. Każdy wynik poza zwycięstwem byłby przecież dla kibiców Chelsea, czy Arsenalu wielkim rozczarowaniem. Drużyny nie zawiodły i swym słabiutkim przeciwnikom strzeliły łącznie aż 10 bramek. W pozostałych meczach także zwyciężyli faworyci.

"Tu wszystko się zaczęło" - mógł przecież pomyśleć Roman Abramowicz, oglądając łatwe zwycięstwo w cichym, słowackim uniwersyteckim miasteczku. Siedem lat wcześniej na stadionie Pod Dubnom, przeciwko mistrzowi Słowacji Chelsea rozegrała pierwszy mecz pod rządami rosyjskiego miliardera. Latem 2003 roku w kwalifikacjach Ligi Mistrzów zwyciężyli 2:0 (tylko John Terry ponownie zagrał ze Słowakami, kontuzjowany był Frank Lampard).

Od tego czasu minęło siedem sezonów, Chelsea rozegrała setki spotkań, rosyjski miliarder wymienił kilkudziesięciu piłkarzy, lecz żaden nie dał im Pucharu Europy, nawet jeśli nazywa się Nicolas Anelka (strzelec wczorajszych dwóch goli i asystent przy bramce Michaela Essiena). Efekt całej inwestycji na razie jest i tak niezadowalający - jeden finał i cztery półfinały.

Carlo Ancelotti nieco lekceważąco podstawową jedenastkę ze Słowakami podał dzień przed meczem. Twierdził też, że zadowoli go zwycięstwo 2:0 - jak to sprzed lat. Udało się strzelić więcej, bo Słowacy grali wyjątkowo nieporadnie w obronie.

Drugi londyński zespół zaliczył jeszcze lepszy występ. Arsenal ograł 6:0 Bragę, a ozdobą spotkania była asysta Luke Wilshere'a przy trzeciej bramce Kanonierów. Młody Anglik, aspirujący do miana odkrycia tej edycji rozgrywek, zagrał piłkę piętą do Marouana Chamakha. Popisowo wyglądała też współpraca Andrieja Arszawina i Cesca Fabregasa. Gdy strzelał Hiszpan, asystował Rosjanin. Uderzenie do siatki Arszawina poprzedziło z kolei podanie Fabregasa. Rosjanin i Hiszpan zaliczyli też po drugiej asyście - gdy piątego i szóstego gola dokładał Carlosa Vela. Tym samym popisy piłkarzy obecnego lidera i wicelidera tabeli Premier League przyćmiły wszystkie pozostałe mecze.

Zwycięstwa odniosły także Bayern Monachium i Real Madryt. Klub Ireneusza Jelenia - Auxerre - uległ mocnemu Milanowi 2-0.

>>>Więcej informacji na sports.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło sports.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj