- wylicza prof. Mikołaj Szafran z Politechniki Warszawskiej.
Kierowany przez niego zespół opracował ochraniacze, które wszystkie te warunki spełniają z nawiązką. podkreśla naukowiec.
Wysoki poziom absorbcji energii oznacza, że siła uderzenia, którą dotkliwie odczuwają np. kopnięci w kość piszczelową piłkarze, zostaje pochłonięta przez ochraniacz. – mawi o wynalazku opracowanym na Politechnice Warszawskiej prof. Szafran.
Co ważne, w dostępnych komercyjnie ochraniaczach piłkarskich stopień absorpcji energii znacznie spada po kolejnym uderzeniu - do wartości w zakresie 25-70 proc. w stosunku do absorpcji zarejestrowanej po pierwszym uderzeniu. Zupełnie inaczej jest w przypadku ochraniaczy opracowanych na Politechnice Warszawskiej. W nich ten stopień praktycznie się nie zmienia i w dalszym ciągu utrzymuje się na poziomie znacznie powyżej 90 proc. w stosunku do stopnia absorpcji energii po pierwszym uderzeniu.
Nowe ochraniacze swoje właściwości zawdzięczają materiałowi, a dokładniej - "cieczy zagęszczanej ścinaniem". Choć nazwa brzmi tajemniczo, idea jest dość prosta. " - zauważa rozmówca.
Aby uzyskać odpowiednie parametry takich cieczy naukowcy z Politechniki Warszawskiej wprowadzają m.in. różnego rodzaju modyfikatory i nanocząstki. W ten sposób wpływają np. na konsystencję materiału (który może przypominać rzadką śmietankę albo gęstą maź), szybkość ścinania, lepkość czy reakcję na ruch. - komentuje prof. Szafran.
- mówi prof. Szafran.
Na razie naukowcy przygotowali 10 par ochraniaczy, które przekazali do testowania piłkarzom m.in. z Podbeskidzia Bielska-Białej oraz Piasta Gliwice. Prof. Szafran zaznacza, że na reakcję i opinię sportowców trzeba jeszcze trochę poczekać. - mówi.
W zależności od potrzeby opracowany na Politechnice Warszawskiej materiał można kształtować, nadając mu wiele różnych cech. Piłkarskie ochraniacze to zaledwie jedno z tysięcy zastosowań, bo materiał można wykorzystać np. w osłonach dla elektroniki czy robotów.
Na samym początku właściwości tej cieczy inżynierowie zaczęli stosować w kamizelkach kuloodpornych. - wyjaśnia prof. Szafran.
Na zmodyfikowane ciecze naukowcy z Politechniki Warszawskiej mają już jedenaście zgłoszeń patentowych, w tym cztery na same piłkarskie ochraniacze. Swój wynalazek chcą objąć międzynarodową ochroną patentową, i zwiększyć skalę produkcji. - mówi rozmówca.
Już od 2012 r. nad piłkarskimi ochraniaczami zespół prof. Szafrana współpracuje z firmą Polsport z Bielska-Białej. - zastrzega.