Radosław Majdan był pytany czy jest sens oglądać polską Ekstraklasę, kiedy spadliśmy na 32. pozycję w rankingu UEFA.

Reklama

Moim zdaniem tak. Najlepsze kluby przestawiły się na ofensywną grę, pojawiło się kilku bardzo ciekawych zawodników. Choćby Artur Boruc, Bartosz Kapustka, Marcos Alvarez, Rivaldinho, Jakub Świerczok... naprawdę jest cała grupa fajnych zawodników, dla których będzie warto oglądać mecze – odpowiedział w "WP”.

Ekspert był również pytany o transfer Artura Boruca do Legii.

Sportowo jestem go ciekawy, bo Artur rok nie grał w piłkę. 70 występów w kadrze, gra w Premier League, więcej rekomendacji nie potrzeba. Symbolicznie na pewno też świetny strzał, bo Artur jest symbolem dla kibiców w Warszawie. Jego mecze z Manchesterem United czy Milanem w Lidze Mistrzów to klasyki – powiedział Majdan.

Majdan pytany o to, czy Legia jest faworytem ligi w tym sezonie, odpowiedział twierdząco.

Myślę, że rywalizować z nią będzie głównie Lech. Tam również mamy ciekawy, ofensywnie nastawiony zespół. Bardzo udał się transfer Daniego Ramireza, to bardzo dobra praca ludzi zarządzających transferami w klubie z Poznania. Ramirez posyła świetne prostopadłe piłki, przyspiesza grę Lecha, szuka niekonwencjonalnych rozwiązań. Razem z Tibą tworzą - na miarę naszej Ekstraklasy - środek marzeń. A do tego dochodzą też młode wilki, Moder, Kamiński, ale też znakomity Puchacz, który sprawia wrażenie jakby nigdy się nie zatrzymywał i nawet odpoczywał w biegu. Bardzo też jestem ciekaw Michaela Ishaka, na ile zdoła zastąpić Christiana Gytkjaera – stwierdził w "WP".

Były bramkarz reprezentacji Polski był również pytany o zaskakujący transfer Marcosa Alvareza.

Nie mam pojęcia, jakim cudem udało się Cracovii wyciągnąć zawodnika, który strzelił w poprzednim sezonie 13 bramek na poziomie 2. Bundesligi. To może być hit transferowy. W ogóle Cracovia zrobiła ciekawe ruchy. Uważam, że trafionym może być transfer Michaela Gardawskiego, który świetnie pasuje do gry Michała Probierza. I oczywiście Rivaldinho. Rok temu grałem w USA przeciwko jego ojcu. Ma 48 lat, ale wizję gry i podanie niesamowite. Jeśli syn ma w sobie choć trochę talentu ojca, to będzie dobry transfer - mówił.

Majdan zdradził, jakie ma oczekiwania względem finału Ligi Mistrzów.

Myślę, że Bayern wyglądał fantastycznie, ale wcześniej, w meczach z Barceloną czy Chelsea. W półfinale Lyon był świetnie przygotowany do spotkania, trener odrobił pracę domową, francuski zespół wykorzystywał błędy obrony i gdyby w ataku miał takich zawodników jak Mbappe czy Neymar, to szybko prowadziłby 2:0. Wcześniej wskazałbym na Bayern, po półfinałach powiem, że szanse są 50 na 50 - ocenił.

Na pewno szykuję się na walkę Mbappe z Daviesem, który jest objawieniem sezonu. Niesamowita szybkość, spokój, technika... Kanadyjczyk nie ma jeszcze 20 lat, a już jest jednym z najlepszych lewych obrońców świata – dodał.

Majdan był pytany o słowa Andrzeja Juskowiaka, który uważa, że powinniśmy wymagać więcej od Roberta Lewandowskiego, jeśli domagamy się dla niego Złotej Piłki.

Trudno się nie zgodzić. Musimy pamiętać, że ludzie decydujący o indywidualnych nagrodach, spojrzą nie tylko na liczby bramek, asyst, które Robert ma fenomenalne, nie tylko na to, jak ciężko pracował dla drużyny, ale też na to, jaki miał wpływ na końcowy wynik. W ćwierćfinale show skradł mu Mueller, w półfinale Gnabry. Robert grał bardzo dobrze, ale on w takich meczach musi być pierwszoplanową postacią. Nie mówimy o najlepszym zawodniku Bundesligi, ale o najlepszym na świecie. Może w finale to będzie jego mecz? – odpowiedział Majdan.