Losowani w poniedziałek z drugiego koszyka biało-czerwoni trafili do gr. I, w której zagrają z z Anglią, Węgrami, Albanią, Andorą i San Marino.
Najsilniejszym rywalem będą zajmujący aktualnie czwarte miejsce w rankingu FIFA Anglicy, z którymi w przeszłości polska reprezentacja wielokrotnie rywalizowała w drodze na wielkie turnieje. Regularnie górą byli Wyspiarze, ale w 1973 roku po remisie 1:1 na Wembley na mistrzostwa świata awansowali biało-czerwoni, a jednym z bohaterów tego pamiętnego meczu był Tomaszewski.
– powiedział 63-krotny reprezentant kraju.
W opinii Tomaszewskiego, poszczególni reprezentanci Polski nie są gorsi od graczy z Wysp, ale – jak zaznaczył – w kadrze nie są wykorzystywane ich prawdziwe możliwości.
– zaznaczył były bramkarz.
Dodał, że w tej sytuacji Polakom pozostanie walka o drugie miejsce z Węgrami, którzy - jak podkreślił Tomaszewski - prezentuje ciekawy futbol i dla wszystkich będzie groźnym rywalem.